Liderzy białoruskich młodzieżówek opozycyjnych w rozmowie z agencją BiełaPAN przewidują w 2010 roku nasilenie się represji ze strony władz. Opozycjoniści zapowiadają, że ze względu na dwie kampanie wyborcze będą w tym roku szczególnie aktywni.
Już w kwietniu Białorusini będą wybierać przedstawicieli władz lokalnych, a jesienią wystartuje kampania prezydencka.
Szef „Młodego Frontu” Dimitrij Daszkiewicz zapowiada, że jego organizacja będzie mobilizować Białorusinów aby wzięli udział w nadchodzących wyborach i jeśli trzeba – nie bali się wyjść na ulice. Według niego taka właśnie działalność może wyzwolić represyjne działania władz.
Nasilenie represji wobec opozycji przewiduje również były więzień polityczny Andrej Kim. „Urzędnicy będą każdą akcję opozycji wiązać z polityką i zabronią nam wszystkiego” – uważa opozycjonista. Kim radzi swoim kolegom, by skoncentrowali się na zmianie mentalności Białorusinów. W jego opinii na Białorusi jest dyktatura „nie dlatego, że rządzi dyktator, ale dlatego, że dyktator siedzi w głowie każdego obywatela”. „Z tym trzeba walczyć” – dodaje opozycyjny polityk.
IAR/Kresy.pl

forma płatności