Abchaska organizacja „Ajcynchara – dzieci tej samej ziemi” oskarżyła Rosję i separatystów z Suchumi o uniemożliwianie tysiącom rdzennych mieszkańców Abchazji udziału w wyborach prezydenckich. Głosowanie w tej zbuntowanej republice zaplanowano na najbliższą sobotę.
Abchazowie mieszkający w gruzińskich wsiach oraz uciekinierzy z Abchazji twierdzą, że nie są wpuszczani na terytorium separatystycznego regionu, aby mogli zarejestrować się w lokalach wyborczych. „Ze strony Rosji to totalne łamanie podstawowych praw obywatelskich” – uważają członkowie organizacji „Ajcynchara”.
W Abchazji od sierpnia ubiegłego roku stacjonują rosyjskie wojska a cały region kontrolowany jest przez separatystów. Niepodległość tej zbuntowanej republiki uznały jedynie: Rosja, Nikaragua i Wenezuela. W zaplanowanych na sobotę wyborach prezydenckich startuje pięciu kandydatów. Największe szanse mają: obecny prezydent Siergiej Bagapsz i związany ze służbami specjalnymi byłego Związku Radzieckiego Raul Chadżimba.
Według gruzińskich politologów wybór Bagapsza daje nadzieję na dialog Suchumi z Tbilisi. Wybór Chadżimby może przekreślić nadzieję na porozumienie.
IAR/Kresy.pl





























