Prezydent Federacji Rosyjskiej Dmitrij Miedwiediew jest pewny, że Rosja wstąpi do Światowej Organizacji Handlu (WTO) mimo pewnego spowolnienia tego procesu, związanego z powstaniem Unii Celnej Rosji, Białorusi i Kazachstanu.
“Do WTO wstąpimy, mimo pewnego spowolnienia związanego z formowaniem Unii Celnej. Nie ma co do tego wątpliwości” – powiedział Miedwiediew w środę na spotkaniu z zarządem Rosyjskiego Związku Przemysłowców i Przedsiębiorców.
Przyłączenie Rosji, Białorusi i Kazachstanu do WTO, jak informowała wcześniej służba prasowa Ministerstwa Rozwoju Gospodarczego, będzie odbywało się na uzgodnionych warunkach, które z kolei będą w pełni zharmonizowane w kwestiach dotyczących działania Unii Celnej.
Rosja bez sukcesu próbuję wstąpić do WTO już 16 lat, podczas gdy członkami tej organizacji są między innymi Kuba, Chiny i szereg byłych republik radzieckich. Jeszcze na początku 2008 roku rosyjskie władze przypuszczały, że uda się zakończyć negocjacje przed początkiem nowego cyklu politycznego w USA. Jednak główni partnerzy Moskwy w negocjacjach – Bruksela i Waszyngton – przejawiły nieustępliwość i wysuwały nowe żądania, między innymi w sprawie cła na las i opłat za przeloty transsyberyjskie. Kamieniem niezgody przez wszystkie ostatnie lata był także poziom pomocy państwowej dla sektora rolno-przemysłowego, jak również normy kontroli fitosanitarnej i weterynaryjnej.
Jak zaznaczają RIA “Nowosti”, dyrektor departamentu negocjacji handlowych Ministerstwa Rozwoju Gospodarczego i szef grupy negocjacyjnej Unii Celnej do spraw wejścia do WTO Maksim Miedwiedkow wcześniej zaznaczał, że ton administracji Baracka Obamy w kwestii wstąpienia Rosji do WTO silnie się zmienił w pozytywną stroną w porównaniu z tonem poprzednich władz amerykańskich.
W ostatnim czasie WTO przezywa systemowy kryzys, który potęguje się przez globalne wstrząsy ekonomiczne. W okresie kryzysu wiele krajów stosuje środki protekcjonistyczne, co nadweręża podstawę WTO – stworzenie równych konkurencyjnych warunków w światowym handlu.
Rosja, która nie zdążyła wziąć na siebie dużych zobowiązań finansowych, jest bardziej niezależna w podejmowaniu rozwiązań dotyczących ochrony swojego rynku i wsparcia krajowych producentów – zauważają rosyjscy eksperci. Niektórzy z nich twierdzą nawet, że przy obecnych warunkach nie ma szczególnego sensu, by Rosja śpieszyła się do WTO.
Anna Wrońska/izvestia.ru/Kresy.pl





























