Według prawnuczki Stanisława Moniuszki, Klary Moniuszko profesora Paryskiego Konserwatorium i prezesa Stowarzyszenia im. Stanisława Moniuszki, Białoruś powinna uczynić znacznie więcej niż dotąd, by upamiętnić pamięć jej wielkiego przodka.
Opinię tę prawnuczka kompozytora wyraziła podczas ostatniego dnia pobytu w stolicy Białorusi, do której przyjechała na zaproszenie Instytutu Polskiego w Mińsku.
Wizyta Klary Moniuszko trwała cztery dni. W jej czasie odwiedziła Ubiel, gdzie urodził się Stanisław Moniuszko, Śmiłowicze, z których wywodzi się ród Moniuszków. Była także na premierze opery Stanisława Moniuszki “Loteria” w “Białoruskiej Filharmonii” i wzięła udział w spotkaniu w Bibliotece Narodowej. Odwiedziła również Teatr Wielki Opery i Baletu oraz została przyjęta przez ministra kultury Pawła Łatuszkę.
Jak informuje “BiełaPAN”, Klara Moniuszko kontynuując swoja wizytę oświadczyła, że nie spodziewała się, że Białoruś, uważająca Stanisława Moniuszkę za białoruskiego kompozytora, tak mało zrobiła dla uczczenia jego pamięci.
Według niej władze białoruskie powinny odbudować choćby jedno skrzydło zamku Moniuszków w Śmiłowiczach i zorganizować tam Centrum Moniuszkowskie, dysponujące zapleczem naukowo-biblioteczno-wydawniczym, zajmujące się popularyzacją twórczości Stanisława Moniuszki. Centrum takie, jej zdaniem, powinno organizować festiwale i koncerty twórczości moniuszkowskiej.
Zachęcając Białoruś do takiego kroku, Klara Moniuszko podkreśliła, że odrodzone Śmiłowicze byłyby kolejna atrakcją turystyczną w kraju jego przodka. Zaapelowała również do władz Białorusi, by urządziły w domu przy ul. Engelsa, w którym trzy lata mieszkał Moniuszko, muzeum jego pamięci.
(mak)/(“BiełaPAN”)/Kresy.pl
Zobacz także:





























