Mimo że wybory prezydenckie na Ukrainie odbędą się dopiero w styczniu, pojawiły się już pierwsze polityczne reklamy. Oficjalnie mają one charakter socjalny ponieważ do momentu rozpoczęcia kampanii nie można promować konkretnych kandydatów.
Julia Tymoszenko reklamuje się hasłami: „Oni blokują, ona pracuje” albo „Oni gadają, ona pracuje”. Nie ma tam ani zdjęcia kandydatki, ani imienia, nazwiska, czy emblematu jej partii. Premier podkreśla, że jest to reklama socjalna, która ma na celu podniesienie na duchu Ukraińców. Za jej rozmieszczenie zapłacił Blok Julii Tymoszenko. Właścicielem powierzchni reklamowej, około tysiąca nośników, jest deputowany ugrupowania pani premier.
Najbardziej rozpowszechnioną formą nieoficjalnej reklamy jest zapłacenie za wywiad w jednym z tygodników, a następnie umieszczenie jego reklam w mieście. Najczęściej składają się one z winiety, zdjęcia jednego z kandydatów oraz krótkiego sloganu głoszącego, iż chce on zmienić Ukrainę.
KAI/Kresy.pl






























