Premier Julia Tymoszenko zwróciła się do Komisji Europejskiej z prośbą o przeprowadzenie ekspertyzy umów gazowych Kijowa i Moskwy. Od czasu ich zawarcia pod koniec stycznia, są one obiektem krytyki ze strony prezydenta Wiktora Juszczenki i jego otoczenia.
Julia Tymoszenko przekazała oficjalną prośbę o ekspertyzę przedstawicielowi Komisji Europejskiej w Kijowie. Premier podkreśliła, że rozmawiała już na ten temat z jej przewodniczącym Jose Maneulem Barroso. Nie powiedziała jednak nic o rezultatach tej rozmowy. Powtórzyła jednakże, że zawarte porozumienia są przejrzyste i korzystne dla Ukrainy.
Innego zdania jest sekretariat prezydenta i sam Wiktor Juszczenko, który krytykuje podpisane w styczniu w Moskwie umowy niemal codziennie. Jeden z jego przedstawicieli Bohdan Sokołowskyj wyraził zadowolenie z inicjatywy premier. Ma on jednak wątpliwości, czy na przeprowadzenie ekspertyzy zgodzi się Bruksela. Jego zdaniem, Unia Europejska była do tego gotowa przed podpisaniem porozumień, ale nie teraz.
Także ekspert do spraw energetyki Mychajło Honczar podchodzi do pomysłu Julii Tymoszenko sceptycznie. Zwraca uwagę, że Unia Europejska zawsze uważała konflikt Moskwy i Kijowa za spór dwóch firm – Naftohazu i Gazpromu, dlatego nie może bezpośrednio się w niego angażować.
Tymczasem sam Naftohaz apeluje, aby porozumienia zostawić w spokoju i nie mieszać ich z polityką. Takie działania mogą jedynie zaostrzyć stosunki z Rosją w sferze gazowej i doprowadzić do strat w ukraińskiej gospodarce.
IAR/mb





























