Litwa: miesiąc na usunięcie polskich tablic

Władze rejonu wileńskiego mają miesiąc na usunięcie polskich tablic z nazwami ulic. Jeżeli tego nie uczynią, to do akcji wkroczą komornicy – pisze dziennik “Lietuvos Rytas”. W ubiegłym tygodniu Sąd Administracyjny Litwy orzekł, że polskie tablice, umieszczane obok litewskich, są sprzeczne z prawem.

Samorząd rejonu wileńskiego nie składa jednak broni. Zamierza zaskarżyć orzeczenie sądu do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.
Władze rejonu wileńskiego tłumaczą, że nie mają pieniędzy na zmianę tablic. Przedstawiciel litewskiego rządu na Okręg Wileński Jurgis Jurkewiczius uważa to za zwykły wykręt. Według niego nie trzeba do tego dużych funduszy, tylko dobrej woli.
Tablice z polskim nazwami ulic można zobaczyć w miejscowościach Majszagoła, Rzesza, Niemenczyn i Czerwony Dwór. Najczęściej są umieszczane na prywatnych domach i mieszkańcy mają prawo nie wpuscić na swoje podwórka wykonawców postanowienia sądowego. “LIetuvos Rytas” przypomina, że do podobnej sytuacji doszło już wcześniej w rejonie solecznickim. I Tablice po polsku wiszą tam do dziś.
Władze rejonu wileńskiego nie po raz pierwszy zamierzają się zwrócić do Trybunału w Starsburgu. We wrześniu ubiegłego roku została wysłana skarga z powodu zakazu nadania jednej z polskich szkół imienia Emilii Plater. Litewskie prawo wymaga, by szkoła nosiła imię Emilijos Platetytes.

IAR/mb

forma płatności