Polacy na Litwie walczą dziś w drugiej turze wyborów parlamentarnych o cztery mandaty poselskie.
Do 14 czasu lokalnego frekwencja wyniosła 17 procent i była nieco niższa niż w I turze wyborów, przed dwoma tygodniami.
Akcja Wyborcza Polaków na Litwie liczy na zdobycie w dzisiejszych wyborach 4 mandatów. Polska partia ma już zapewniony jeden mandat , który w jednomandatowym okręgu wileńsko- sołecznickim zdobył Waldemar Tomaszewski.
W wyborach parlamentarnych na Litwie obowiązuje mieszana ordynacja – połowa posłów wybierana jest z list partyjnych, a połowa w okręgach jednomandatowych.
Największą szansę na wygranie drugiej tury ma opozycyjna partia “Związku Ojczyzny – Chrześcijańskich Demokratów.” Konserwatyści zdobyli też najwięcej mandatów w pierwszej turze wyborów – 18 ze 141 mandatów. W drugiej turze wyborów partia ta ma szansę na zdobycie 45 miejsc w parlamencie.
Negocjacje w sprawie utworzenia koalicji rządzącej mają się rozpocząć jeszcze tej nocy. Najprawdopodobniej będzie to koalicja centroprawicowa.
Polacy oświadczyli, że raczej nie zdecydują się na współpracę z konserwatystami. Lider AWPL poseł Waldemar Tomaszewski dodał jednak, że ostatecznie o poparciu przyszłej koalicji rządzącej zadecyduje spełnienie głównych postulatów – zwrotu ziemi prawowitym właścicielom i zachowanie na Litwie polskiej oświaty.
IAR / mb





























