23 sierpnia powinien być Dniem Pamięci Ofiar Stalinizmu i Nazizmu – uważa Parlament Europejski. Ponad połowa deputowanych podpisała się pod deklaracją w tej sprawie. By dzień był obchodzony w całej Unii, muszą się na to zgodzić wszystkie kraje członkowskie.

Deputowani chcą upamiętnić w świadomości europejskiej dzień 23 sierpnia, w rocznicę paktu Ribbentrop-Mołotow, podpisanego między hitlerowskimi Niemcami i Związkiem Radzieckim. Paktu, który podzielił Europę na dwie strefy wpływów i zapoczątkował największą tragedię w historii kontynentu – mówi deputowany i historyk Wojciech Roszkowski. „To był dzień, w którym zmowa dwóch reżimów totalitarnych zapoczątkowała wojnę ze wszystkimi straszliwymi konsekwencjami” – dodał.
Pod deklaracją wzywającą do ustanowienia Europejskiego Dnia Pamięci Ofiar Stalinizmu i Nazizmu podpisała się ponad połowa deputowanuch, w tym takż ci z Europy Zachodniej, którzy niechetnie porównują zbrodnie stalinowskie i nazistowskie – przyznała inicjatorka deklaracji, estońska posłanka Marianne Mikko. „Musiałam tłumaczyć deputowanym z Europy Zachodniej dlaczego Stalin i Hitler traktowani są na równi. Panuje bowiem przekonanie, że owszem Hitler był zbrodniarzem, a Stalin, cóż też był zły, ale nie aż tak. To niedopuszczalne myślenie” – dodała.
Deputowani mają nadzieję, że wszystkie kraje czlonkowskie zaakcpetują ich propozycje i w przyszłym roku, w 70. rocznicę Paktu, w całej Unii obchodzony będzie Dzień pamięci ofiar Stalinizmu i Nazizmu.

IAR / mb

forma płatności