W niedzielę przed południem przeprowadzono procedurę przejścia dwóch rosyjskich kosmonautów i jednego amerykańskiego to statku kosmicznego, którym mają wrócić na rodzinną planetę.
Załogowy statek kosmiczny Sojuz MS-28 odłączył się od modułu Rasswiet w rosyjskim segmencie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS), poinformowała agencja Roskosmos. Na pokładzie statku kosmicznego znajdują się kosmonauci Roskosmosu Siergiej Kud-Swierczkow i Siergiej Mikajew, a także astronauta NASA Christopher Williams, jak zrelacjonowała agencja informacyjna TASS.
Oznacza to rozpoczęcie powrotu amerykańsko-rosyjskiej załogi na Ziemię. Trzech kosmonautów spędziło na stacji kosmicznej 241 dni.
Sojuz MS-28 przejdzie w lot autonomiczny uruchomi silniki w celu hamowania i opadnie z orbity. Przedziały mieszkalne i montażowe oddzielą się od lądownika spłoną w gęstych warstwach atmosfery, jak wyjaśniła TASS.
Gdy lądownik z załogą wejdzie w gęste warstwy atmosfery, rozpocznie się hamowanie aerobalistyczne. W jego wyniku utworzy się wokół niego obłok plazmy o temperaturze około 2000 stopni, przez co po lądowaniu warstwa osłony termicznej będzie czarna i miejscami spalona. Obłok plazmy utrudni również komunikację z załogą statku na kilka minut. Dalsze hamowanie będzie odbywać się za pomocą spadochronów. Tuż przed dotknięciem powierzchni Ziemi lądownik odpali silniki lądowania, mające zapewnić dalsze zmniejszenie prędkości.
Lądownik ma zakończyć misję w okolicy miasta Żezkazgan w samym centrum Kazachstanu.
Powracających na Ziemię także zastąpiła załoga rosyjsko-amerykańska: Roskosmosu Piotr Dubrow i Anna Kikina oraz astronauta NASA Anil Menon.
tass.ru/kresy.pl





























