Chińska firma Zhipu AI, znana też jako Z.ai, ma dorównywać najnowszym amerykańskim modelom sztucznej inteligencji w części zadań związanych z cyberbezpieczeństwem — podał „The Wall Street Journal”.
Według amerykańskiego dziennika badacze zajmujący się bezpieczeństwem ocenili, że nowy model GLM-5.2, opublikowany w czerwcu przez Zhipu AI, może osiągać wyniki porównywalne z najnowszymi modelami USA w wykrywaniu błędów bezpieczeństwa w oprogramowaniu. „WSJ” donosi, że chińskie systemy AI dorównały wydajności modelu Anthropic Mythos w niektórych scenariuszach cyberbezpieczeństwa.
Gazeta zastrzega jednak, że nie oznacza to pełnego zrównania możliwości z amerykańską czołówką. Według cytowanych ocen GLM-5.2 nadal ustępuje modelom Anthropic i OpenAI w innych zadaniach, niezwiązanych bezpośrednio z wykrywaniem luk w kodzie.
Podobnie sprawę przedstawił portal The Verge, który zwrócił uwagę, że GLM-5.2 nie dorównuje modelom Anthropic i OpenAI w zastosowaniach ogólnych, ale różnica w obszarze wykrywania błędów bezpieczeństwa wyraźnie się zmniejszyła.
Z.ai przedstawia swój model jako system przeznaczony przede wszystkim do programowania, złożonych zadań agentowych i długich procesów inżynieryjnych.
Znaczenie ma również fakt, że GLM-5.2 jest modelem o otwartych wagach. Oznacza to, że może być pobierany, uruchamiany i modyfikowany poza kontrolą zamkniętej platformy dostarczającej model.
W kontekście cyberbezpieczeństwa budzi to szczególne obawy. Model skutecznie wykrywający luki w kodzie może być wykorzystywany zarówno przez specjalistów od bezpieczeństwa, jak i przez osoby szukające podatności do ataku. W przypadku modelu zamkniętego producent może ograniczać sposób użycia, blokować konta i filtrować zapytania. Przy modelu z otwartymi wagami taka kontrola jest znacznie trudniejsza.
Blokowanie zaawansowanych modeli przez USA nie zatrzyma wyścigu
Rozwój chińskich modeli wpisuje się w narastający spór o kontrolę nad najbardziej zaawansowanymi systemami AI. Mythos firmy Anthropic jest traktowany w USA jako model szczególnie wrażliwy z punktu widzenia bezpieczeństwa narodowego, ponieważ potrafi wykrywać podatności w oprogramowaniu. Amerykańska administracja ograniczała dostęp do części najnowszych modeli Anthropic, argumentując to ryzykiem ich wykorzystania w cyberatakach.
Kilka dni temu informowaliśmy również o chińskiej firmie 360 Security Technology, która ogłosiła stworzenie własnych narzędzi mających odpowiadać możliwościom Mythosa. Jej założyciel Zhou Hongyi zaprezentował system Tulongfeng, przeznaczony do automatycznego wykrywania podatności, oraz Yitianzhen, służący do automatyzacji cyberobrony i reakcji na incydenty. Deklaracje firmy nie zostały na razie niezależnie potwierdzone.
Pojawienie się kolejnego chińskiego systemu porównywanego z Mythosem pokazuje, że ograniczanie dostępu do amerykańskich modeli może nie zatrzymać rozwoju podobnych narzędzi poza USA. Dla Waszyngtonu problem ma podwójny wymiar: chodzi zarówno o utrzymanie przewagi technologicznej, jak i o ryzyko, że coraz tańsze i bardziej dostępne modele będą wykorzystywane do automatycznego wyszukiwania luk w systemach informatycznych.
Czytaj też: Mythos wraca pod kontrolą rządu USA. Fable nadal czeka na zgodę






























