Wojskowe władze dawnej kolonii francuskiej od lat przecinały więzi łączące ją z dawną metropolią, by w bieżącym tygodniu całkowicie je zerwać.
„Rząd Burkina Faso niniejszym informuje społeczność krajową i międzynarodową o podjęciu decyzji o zerwaniu stosunków dyplomatycznych z Francją ze skutkiem od dzisiaj, tj. 26 czerwca 2026 r.” – oświadczenie o tej treści było transmitowane w piątek w publicznych środkach masowego przekazu afrykańskiego państwa. Uzasadniono to ciągłym godzeniem przez Paryż w interesy Burkina Faso, jak zrelacjonowała Al Jazeera.
„Nie zostały spełnione niezbędne warunki do promowania relacji opartych na wzajemnym szacunku, obustronnym zaufaniu, poszanowaniu zasady nieingerencji w sprawy wewnętrzne i suwerenności narodowej” – powiedział miejscowy minister komunikacji Gilbert Ouedraogo. Oskarżył on Francję o „neokolonialne ambicje, widoczne w jej aktywnym wspieraniu siatek wywrotowych i terrorystów, którzy pogrążają nasz kraj i Sahel w żałobie”.
Burkina Faso zmaga się atakami dżihadystów z lojalnej wobec Al Kaidy Grupy Zwycięstwa Islamu i Muzułmanów (JNIM) oraz regionalnego skrzydła “Państwa Islamskiego” (ISIS). Organizacje te są szczególnie aktywne na północnych, południowych i zachodnich peryferiach kraju. W sąsiednim, sprzymierzonym z Burkina Faso i także dystansującym się od Francji Mali, dżihadyści przeprowadzili w kwietniu skoordynowane ataki, które doprowadziły do śmierci miejscowego ministra obrony.
Według oświadczenia burkińskiego rządu wydanego w piątek, decyzja o zerwaniu stosunków z Francją „dotyczy wyłącznie stosunków dyplomatycznych między oboma państwami” i „nie podważa historycznych, ludzkich, kulturowych i społecznych więzi między narodem Burkina Faso a Francją”. Dodano, że obywatele francuscy w Burkina Faso będą nadal objęci ochroną prawną.
Dwa państwa sprzymierzone z Burkina Faso, Mali i Niger, zmagające się z dżihadystami oraz rebeliami koczowniczych Tuaregów, zerwały w 2024 roku relacje z Ukrainą, oskarżając ją o wspierania rebeliantów.
29 lipca 2024 roku Andrij Jusow, rzecznik Głównego Zarządu Wywiadu wojskowego Ukrainy (HUR), powiedział miejscowej telewizji państwowej, że tuarescy rebelianci w Mali otrzymali „wszystkie potrzebne im informacje, i nie tylko informacje, które pozwoliły im przeprowadzić udaną operację wojskową przeciwko rosyjskim zbrodniarzom wojennym. Oczywiście nie będziemy teraz mówić o szczegółach, ale będzie ciąg dalszy”. Chodziło mu o atak jaki został przeprowadzony na kolumnę malijskich żołnierzy i najemników rosyjskiej grupy Wagnera, na północnym-wschodzie kraju, przy granicy Algierii. Zginęło kilkudziesięciu malijskich żołnierzy i rosyjskich najemników.
aljazeera.com/kresy.pl





























