Mer Iwano-Frankiwska (Stanisławowa) Rusłan Marcinkiw stwierdził w czwartek, że część polskich miast partnerskich nie chce już przyjmować ukraińskich dzieci na wypoczynek. Jego zdaniem winna ma być „antyukraińska histeria”.

Według Marcinkiwa w porównaniu z poprzednimi latami liczba polskich miast gotowych do przyjęcia dzieci ukraińskich żołnierzy „wyraźnie się zmniejszyła”. Mer Iwano-Frankiwska (Stanisławowa) znalazł dla tego zjawiska proste wyjaśnienie: winna ma być „antyukraińska histeria” w Polsce.

„Jeśli w poprzednich latach polskie miasta przyjmowały więcej dzieci, to w tym roku wiele miast, niestety, odmówiło. Szkoda, że teraz w polskich miastach panuje taka antyukraińska histeria” — powiedział Marcinkiw.

Jak podał UNIAN, chodzi o zagraniczny wypoczynek dzieci ukraińskich wojskowych.

Z relacji ukraińskiego portalu wynika, że Iwano-Frankiwsk szuka obecnie innych partnerów. Na przyjęcie dzieci miały zgodzić się miasta na Węgrzech i w krajach bałtyckich.

Przeczytaj: Nowi uchodźcy z Ukrainy z ograniczeniami? Chodzi o mężczyzn

W ostatnim czasie dochodzi do wzmożonych napięć polsko-ukraińskich. W tle sprawy znajduje się wcześniejsza decyzja Wołodymyra Zełenskiego, który nadał jednej z jednostek ukraińskiej armii nazwę „Bohaterów UPA”. W odpowiedzi prezydent Karol Nawrocki odebrał przywódcy Ukrainy Order Orła Białego.

Zobacz: Media: Ukraina może otrzymać „członkostwo lite” w UE. Przywileje, ale bez praw politycznych

Czytaj także: Polska wyda kolejny miliard złotych na wsparcie socjalne dla Ukraińców

unian.ua / Kresy.pl

Tagi: , , ,
forma płatności