Lekki samolot B-12PP uderzył w wieżowiec CITIC Tower, znany jako China Zun, w centralnej dzielnicy biznesowej Pekinu. W wyniku zderzenia uszkodzone zostały szklane panele budynku, a z fasady spadały odłamki maszyny. Policja zamknęła okoliczne ulice, uniemożliwiała nagrywanie zdarzenia, a wpisy na ten temat szybko znikały z chińskich mediów społecznościowych.
W piątek około godziny 12 czasu polskiego w centralnej dzielnicy biznesowej Pekinu lekki samolot B-12PP uderzył w 109-piętrowy wieżowiec CITIC Tower, znany również jako China Zun, co doprowadziło do zamknięcia okolicznych ulic przez policję.
Samolot uderzył w CITIC Tower – najwyższy wieżowiec Pekinu.
Do zdarzenia doszło w centralnej dzielnicy biznesowej chińskiej stolicy.
Według mediów w 109-piętrowy wieżowiec uderzył Sunward SA60L Aurora. W wyniku kolizji wybite zostały okna, a z budynku zaczęły spadać odłamki.… pic.twitter.com/aBO9NPdQBs
— Ekonomat (@ekonomat_pl) June 26, 2026
W sieci pojawiły się nagrania oraz zdjęcia pokazujące moment uderzenia, dym, odłamki maszyny i tylną część samolotu spadającą wzdłuż fasady budynku.
Uderzenie w wieżowiec China Zun
Do incydentu doszło w jednym z najbardziej rozpoznawalnych punktów biznesowej części Pekinu. Samolot, który według doniesień medialnych mógł być wykorzystywany do szkoleń i lotów rekreacyjnych, po starcie z jednego z pekińskich lotnisk niespodziewanie zmienił trasę.
W wyniku zderzenia uszkodzone zostały co najmniej dwa szklane panele na jednym z wyższych pięter wieżowca. Po uderzeniu z budynku zaczęły spadać fragmenty maszyny i odłamki szkła. Szczątki samolotu uszkodziły także taksówkę zaparkowaną pod budynkiem.
Według doniesień medialnych w zdarzeniu są osoby ranne, jednak dokładnej liczby poszkodowanych nie podano do publicznej wiadomości. Do tej pory nie pojawił się oficjalny komunikat władz Pekinu ani CITIC Group.
Policja odcięła okolice budynku
Po incydencie na miejscu pojawiły się służby ratunkowe i policja. Rozpoczęto ewakuację budynku, a funkcjonariusze zamknęli drogi wokół wieżowca i odgrodzili teren zdarzenia.
Reporterzy obecni w pobliżu zostali odsunięci przez policjantów. Funkcjonariusze uniemożliwiali także przechodniom filmowanie miejsca zdarzenia oraz robienie zdjęć.
Świadkowie relacjonowali, że huk uderzenia był słyszalny w okolicy.
Nagrania znikały z chińskich mediów społecznościowych
Po pojawieniu się pierwszych nagrań w mediach społecznościowych wpisy dotyczące incydentu szybko zaczęły znikać z chińskich platform. Wyszukiwanie nazwy budynku w aplikacji Xiaohongshu nie pokazywało nowych wpisów, lecz jedynie posty opublikowane wcześniej.
Przyczyny zdarzenia nie są obecnie znane. W sprawie trwa śledztwo.
Kresy.pl/Reuters































