Ołena Zełenska nie przyjedzie do Gdańska na Konferencję Odbudowy Ukrainy. Żona prezydenta Ukrainy miała wystąpić na Uniwersytecie Gdańskim oraz wziąć udział w wydarzeniu w Europejskim Centrum Solidarności.
Ołena Zełenska, żona prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, odwołała przyjazd do Gdańska, gdzie miała uczestniczyć w wydarzeniach związanych z Konferencją Odbudowy Ukrainy – podała Wirtualna Polska. Informację o odwołaniu jej udziału w jednym z punktów programu potwierdziła portalowi rzeczniczka Uniwersytetu Gdańskiego Magdalena Nieczuja-Goniszewska.
Zełenska miała wziąć udział w debacie „Identity as a Skill for the Future: Education, Responsibility and Leadership”, zaplanowanej na terenie Uniwersytetu Gdańskiego. Przewidziano również jej prelekcję. Według informacji przekazanych Wirtualnej Polsce udział pierwszej damy Ukrainy został odwołany.
Żona prezydenta Ukrainy miała także pojawić się na wydarzeniu organizowanym w Europejskim Centrum Solidarności. Jej przyjazd był częścią planów związanych z obecnością ukraińskiej delegacji na rozpoczynającej się w Gdańsku Konferencji Odbudowy Ukrainy.
We wtorek, przed Konferencją na rzecz Odbudowy Ukrainy URC 2026 w Gdańsku, premier Ukrainy Julia Swyrydenko ogłosiła, że stanie na czele ukraińskiej delegacji, choć wcześniej oczekiwano udziału prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Konferencja odbędzie się w dniach 25–26 czerwca w Gdańsku. W wydarzeniu mają wziąć udział szefowie rządów, ministrowie oraz liderzy międzynarodowych instytucji finansowych. Głównym tematem spotkania będzie pomoc gospodarcza i obronna dla Kijowa. Główną konferencję poprzedzą w środę 24 czerwca spotkania wysokiego szczebla oraz wydarzenia towarzyszące. Główne tematy wydarzenia to energetyka, infrastruktura krytyczna i logistyka.
Podczas konferencji prasowej w Madrycie wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, pytany o sytuację przed konferencją w Gdańsku, odniósł się do decyzji Zełenskiego.
„Wszystko zaczyna się od błędnej decyzji prezydenta Zełenskiego i trudno to pominąć przy każdej wypowiedzi. Gdyby nie jego decyzja o nadaniu jednostce imienia bohaterów UPA, nie mielibyśmy takiej sytuacji dzisiaj” — podkreślił szef MON.
Kosiniak-Kamysz zaznaczył, że Polska i Ukraina mogłyby rozwijać bardzo silne relacje oparte na współpracy gospodarczej, obronności i wspólnym interesie strategicznym. Podkreślił jednocześnie, że prawda historyczna i upamiętnienie ofiar ludobójstwa na Wołyniu są „absolutnie konieczne”, a solidarność między państwami ma charakter dwukierunkowy.
„My szczerze powiedzieliśmy, co nas boli w tej decyzji prezydenta Zełenskiego, dzisiaj zbiera pokłosie tego. Powinien być na tej konferencji, bo jest współorganizatorem i współzapraszającym. Przez swoją decyzję dzisiaj nie przyjeżdża na tą konferencję. My zrobimy wszystko, żeby efekty dla Polski, budowy bezpieczeństwa i współpracy z Ukrainą, gospodarcze były jak najlepsze. Ja wierzę, że po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój. Po tych emocjach znajdziemy wspólne rozwiązanie” — powiedział Kosiniak-Kamysz.
Kresy.pl/WP
































