
Trump krytykuje izraelski atak w Libanie. Ostrzega, że może zagrozić porozumieniu USA z Iranem
/0 Komentarze/w Ameryka, bezpieczeństwo i obrona, Bliski Wschód, Wydarzenia /Przez Mateusz PławskiDonald Trump wezwał w niedzielę do wstrzymania ataków po izraelskim uderzeniu na południowe przedmieścia Bejrutu. Izrael twierdzi, że operacja była odpowiedzią na ostrzał ze strony Hezbollahu. Iran ocenił, że atak podważa wiarygodność USA w rozmowach pokojowych, a wysoki rangą irański wojskowy zapowiedział, że nie pozostanie on bez odpowiedzi.
Donald Trump skrytykował w niedzielę izraelski atak na Liban, który może utrudnić finalizowanie ramowego porozumienia między Stanami Zjednoczonymi a Iranem — podała agencja Reutera. Prezydent USA stwierdził jednak, że umowa jest nadal blisko.
Izrael uderzył w południowe przedmieścia Bejrutu, twierdząc, że celem były obiekty Hezbollahu. Według władz libańskich w ataku zginęły trzy osoby. Operacja zbiegła się z próbami domknięcia porozumienia, które ma zakończyć wojnę między USA i Izraelem a Iranem.
„Poranny atak na Bejrut nie powinien był się wydarzyć, szczególnie w tak wyjątkowym dniu, kiedy jesteśmy tak blisko porozumienia pokojowego z Iranem” — napisał Trump na platformie Truth Social.
Prezydent USA dodał, że strony są „bardzo blisko” umowy, która ma przynieść pokój regionowi, w tym Libanowi. Wezwał też wszystkie strony do powstrzymania działań zbrojnych.
„Nie powinno być więcej izraelskich ataków nigdzie w Libanie, ale nie powinno być też więcej ataków żadnej innej strony, w tym Hezbollahu, przeciwko Izraelowi” — stwierdził Trump.
Izraelska armia poinformowała, że wcześniej Hezbollah wystrzelił trzy pociski w kierunku miejscowości na północy Izraela, co Tel Awiw uznał za naruszenie zawieszenia broni w Libanie. Następnie Izrael przeprowadził uderzenie na cele Hezbollahu w dzielnicy Dahije na południowych przedmieściach Bejrutu.
Wspólne oświadczenie premiera Benjamina Netanjahu i ministra obrony Israela Katza głosiło, że izraelska armia uderzyła w cele Hezbollahu „w odpowiedzi na ostrzał terytorium Izraela”. Netanjahu napisał później na X, że Izrael „nie będzie tolerował ostrzału swojego terytorium”.
Reuters podaje, że irański negocjator Mohammad Baqer Qalibaf ocenił, iż izraelski atak pokazuje, że Stany Zjednoczone nie mają woli albo zdolności do wypełnienia swoich zobowiązań. Wpis Qalibafa był wyraźnym odniesieniem do rozmów pokojowych prowadzonych przez Waszyngton i Teheran.
„Jeżeli brakuje wam woli i zdolności do wypełnienia zobowiązań, mówienie o kontynuowaniu tej drogi nie jest możliwe” — napisał Qalibaf.
Według irańskich mediów państwowych Mohammad Jafar Assadi, zastępca dowódcy najważniejszego irańskiego dowództwa połączonego, zapowiedział, że izraelskie „zbrodnie” na południowych przedmieściach Bejrutu nie pozostaną bez odpowiedzi.
USA i Pakistan sygnalizowały wcześniej, że porozumienie może zostać podpisane w niedzielę. Reuters zaznacza jednak, że jeszcze przed izraelskim atakiem Teheran podawał w wątpliwość ten termin. Irańska agencja Fars, powołując się na poinformowane źródło, podała, że Iran nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji w sprawie ramowej umowy, a jej polityczne, prawne i techniczne aspekty są nadal analizowane.
Według Reutera katarscy negocjatorzy udali się w niedzielę rano do Teheranu, aby pomóc w finalizacji porozumienia. Projekt umowy zakłada m.in. uwolnienie 25 mld dolarów zamrożonych irańskich aktywów, odstępstwa od sankcji naftowych i otwarcie cieśniny Ormuz. W zamian Iran miałby zobowiązać się, że nie będzie produkował ani pozyskiwał broni jądrowej.
Zgodnie z projektem program nuklearny Iranu miałby zostać omówiony w ciągu 60 dni dalszych rozmów. Wysoki rangą irański urzędnik przekazał Reutersowi, że do czasu końcowego porozumienia Teheran zgodził się utrzymać obecny stan programu nuklearnego, bez dalszego wzbogacania uranu i rozbudowy instalacji nuklearnych.
Amerykański sekretarz obrony Pete Hegseth powiedział, że po podpisaniu porozumienia zakończenie amerykańskiej blokady morskiej Iranu rozpoczęłoby się natychmiast, choć tempo tego procesu zależałoby od ponownego otwarcia cieśniny Ormuz. Dodał, że USA zamierzają utrzymać w regionie wystarczające siły, aby podczas negocjacji nad irańskim programem nuklearnym „opcja militarna” nadal pozostawała dostępna.
reuters.com / Kresy.pl


























