Brytyjski rząd odpowiedział na słowa Donalda Tuska o londyńskim spotkaniu w sprawie Ukrainy. Downing Street stwierdziło, że chce nadal współpracować z szerszym gronem europejskich partnerów, a głównym celem pozostaje solidarność z Kijowem.
W niedzielę odbywały się także wybory w częściowo uznawanej Republice Kosowa. Były to już trzecie wybory parlamentarne w ciągu 18 miesięcy.
Poprzednie wybory do parlamentu częściowo uznawanej republiki odbyły się w lutym. W niedzielę miały miejsce kolejne wobec niemożności wyłonienia nowego stabilnego rządu, a nawet wybrania nowego prezydenta w związku z końcem kadencji Vjosy Osmani. W niedzielę znów zwyciężyła parti Samostanowienie (LVV), uzyskując 42,9 proc. proc. Wynik jest słabszy o ponad 8 punktów procentowych nie w poprzednich wyb
Demokratyczna Partia Kosowa (PDK) reprezentująca kręgi dawnych przywódców Wyzwoleńczej Armii Kosowa (UCK) otrzymała 21,1 proc. (wzrost o 1 pkt proc.). Demokratyczna Liga Kosowa, dawna opozycja wobec wieloletnich rządów PDK z 17,5 proc. głosów urosło o 4 pkt proc.
Od 1 do 7 czerwca ponad 220 cudzoziemców opuściło Polskę na podstawie decyzji o zobowiązaniu do powrotu — podała Straż Graniczna. Najliczniejszą grupę stanowili obywatele Ukrainy, zarówno wśród osób wyjeżdżających dobrowolnie, jak i wydalanych przymusowo.
Źródła rosyjskie podają, że Siły Zbrojne Ukrainy przeprowadziły kolejny atak na most w Czonharze, łączący Półwysep Krymski z terenem obwodu chersońskiego.
„Most w Czonharze został ponownie uszkodzony po wczorajszym ataku ukraińskich dronów. Ruch na moście jest ponownie zablokowany. Na miejscu zdarzenia są odpowiednie służby” - przekazał gubernator obwodu chersońskiego z ramienia Rosji Władimir Saldo. Urzędnik wystosował apel do kierowców pragnących dostać się na Krym, aby korzystali z dwóch innych przeprow prowadzących na półwysep, jak podała agencja informacyjna Interfax.
„Wróg koncentruje ataki na ten obiekt, aby utrudnić ruch i stworzyć problemy dla ludzi” - napisał na serwisie społecznościowym Max Saldo.
Szwajcarzy 14 czerwca zagłosują nad wpisaniem do konstytucji limitu liczby mieszkańców. „Der Spiegel” wskazuje, że formalnie inicjatywa wymierzona jest w dalszy wzrost populacji i migrację, ale w praktyce może uderzyć przede wszystkim w obywateli UE, w tym Niemców.
Szwajcarzy 14 czerwca zagłosują w referendum nad inicjatywą „Nie dla Szwajcarii z 10 milionami mieszkańców”, która zakłada wpisanie do konstytucji limitu liczby osób stale mieszkających w kraju. Jak pisze „Der Spiegel”, byłby to pierwszy taki przypadek w suwerennym państwie.
4 czerwca prezydenci Uzbekistanu i Rosji, Szawkat Mirzijojew i Władimir Putin, oficjalnie zainaugurowali budowę pierwszego bloku energetycznego elektrowni atomowej w obwodzie dżyzackim.
Rozpoczęcie budowy miało uroczystą oprawę. Uczestniczył w niej prezydent środkowoazjatyckiego państwa, a za pośrednictwem wideołącza także rosyjski przywódca oraz szef Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) Rafael Grossi. Pojawił się także Andriej Pietrow, pierwszy zastępca dyrektora generalnego Rosatomu, bo to właśnie rosyjska korporacją energii jądrowej jest wykonawcą budowy pierwszej tego typu elektrowni w Uzbekistanie.
„Rosatom zbuduje w obwodzie dżyzackim w Uzbekistanie dwa duże reaktory generacji III+, każdy o mocy 1000 megawatów, oraz dwa małe bloki energetyczne o mocy 55 megawatów. Ta unikalna konstrukcja, wybrana przez prezydenta Uzbekistanu, nie ma sobie równych na świecie i sprawi, że elektrownia jądrowa będzie maksymalnie wydajna i wydajna” - przypomniał zgromadzonym Władimir Putin, którego słowa zacytował portal Fergana.
Niezwykle popularny w państwach poradzieckich białoruski piosenkarz Maks Korż dał koncert w Stambule 6 czerwca, podczas którego – podobnie jak podczas swoich innych występów – wezwał do zakończenia wojny. Słuchali go i Rosjanie, i Ukraińcy.
Po raz pierwszy od wybuchu wielkiej wojny rosyjsko-ukraińskiej Korż wystąpił w kraju, do którego Rosjanie mogą przybyć bez konieczności uzyskiwania wizy. Według portalu Meduza "wywołało to poruszenie" wśród licznych rosyjskich fanów piosenkarza. Choć koncert odbywał się na stadionie stambulskiego klubu Besiktas mogącego przyjąć na same tylko trybuny 42 tys. widzów, całość biletów została wyprzedana. Portal zwraca uwagę na wielonarodowość publiki, których połączyła jednak rosyjskojęzyczność.
Było dostrzegalne po flagach, jakie trzymali w rękach niektórzy widzowie. Na niektórych fotografiach widać ludzi stojących obok siebie i trzymających flagi Rosji oraz Ukrainy. W tłumie widoczne były jednak także barwy narodowe Kirgistanu, Gruzji, Kazachstanu, Mołdawii, Austrii, a także Bułgarii. W przypadku tej ostatniej zauważalne były zarówno zielono-czerwone flagi oficjalne, jak i używane przez przeciwników obecnych władz państwa biało-czerwono-białe.































