Intensyfikacja bombardowań oraz nowa operacja sięgająca na północ dalej niż wszystkie ataki lądowe od 2000 roku wywołują ucieczkę z południowego, zamieszkanego przez szyitów przedmieścia libańskiej stolicy.
O ucieczce dużej liczby mieszkańców tego przedmieścia – Dahiji donosi w poniedziałek Al Jazeera. Ma to związek z zapowiedzią izraelskich bombardowań tego osiedla, zamieszkanego przez szyitów, popierających Hezbollah. Około godziny 8 czasu warszawskiego premier Izraela i minister obrony Izraela “wydali wspólne oświadczenie, w którym wydali rozkaz izraelskiej armii zaatakowania południowych przedmieść Bejrutu. Natychmiast po tym ludzie zaczęli pakować, co tylko mogli, i uciekać z tych dzielnic” – przekazał bejrucka korespondentka Al Jazeery.
Korespondentka nakreśliła obraz kryzysu humanitarnego, ponieważ dla uchodźców „nie ma już zbyt wielu miejsc”. Jak stwierdziła – “rządowe schrony są już pełne, a wiele osób pozostanie w samochodach, czekając na rozwój sytuacji”.
Sytuacja w kraju robi się krytyczna, ponieważ liczba uchodźców wewnętrznych znów ulega zwiększeniu. Al Jazeera szacuje ich liczbą ponownie na ponad milion, po okresowym zmniejszeniu się jej do około 800 tys.
W osobny oświadczeniu minister obrony państwa syjonistycznego Israel Kac oświadczył, że podległe mu siły zamierzają prowadzić ataki na Bejrut, w którym “nie będzie spokoju”.
Dyplomacja amerykańska przedstawiła propozycję deeskalacji działań wojennych w Libanie, poinformował Al Jazeera przedstawiciel władz USA, dodając, że sekretarz stanu Marco Rubio odbył oddzielne rozmowy z prezydentem Libanu Josephem Aounem i premierem Izraela Benjaminem Netanjahu. Warunkiem wstrzymania pochodu izraelskiej armii miałoby być całkowite zaprzestanie działań zbrojnych przeciwko niej. W praktyce jednak w takim kształcie propozycja akceptuje rozszerzenie izraelskiej strefy okupacyjnej Izraela w południowym Libanie.
25 maja w ramach nowej operacji ofensywnej w Libanie, siły zbrojne Izraela przekroczyły w piątek rzekę Litani, która wyznaczała zasięg ich okupacji w latach 1978-2000. Oddziały izraelskie przekroczyły ciek wodny na wysokości jej zakola, gdzie rzeka skręca z kierunku południowego na zachód. Zajęły zamek Beaufort – górującą na okolicą starą twierdzę krzyżowców, którą wykorzystywały już jako swoją placówkę w latach 1982-2000.
Izraelczycy otoczyli też libańskie miasto Nabatija, główny ośrodek ekonomiczny i kulturalny południowej części Libanu, obok nadmorskiego Tyru.
Tydzień temu premier Izraela Binjamin Netanjahu ogłosił nowę operację lądową w Libanie. Stało się tak mimo rozejmu ogłoszonego przez prezydent a USA Donalda Trumpa, który teoretycznie trwa od 16 kwietnia. 26 maja armia izraelska prowadziła mobilizację rezerwistów, aby zwiększyć swoją aktywność poza linią okupacji w Libanie.
Izraelczycy okupowali od marca wąski pas terytorium Libanu przy granicy. Hezbollah dokonał na nim serii skutecznych ataków dronowych na siły izraelskie. Organizacja zdołała zaatakować m.in. stanowisko artylerii znajdujące się Izraelu a także trafić wyrzutnię pocisków systemu Żelazna Kopuła. Zdołał również zinfiltrować przy pomocy drona stanowisko dowodzenia 401. brygady pancernej izraelskich sił zbrojnych, ciężko ranić jej dowódcę w randze podpułkownika, i trafić kilka jednostek ciężkiego sprzętu wojskowego.
aljazeera.com/kresy.pl































