Trzy osoby zostały zatrzymane w śledztwie dotyczącym fałszywych alarmów. Szef MSWiA Marcin Kierwiński poinformował, że wobec jednej osoby zastosowano już areszt, wobec drugiej skierowano wniosek aresztowy, a trzecia została zatrzymana niedawno.

Trzy osoby zatrzymano w związku z fałszywymi alarmami, które w ostatnich dniach doprowadziły do interwencji służb pod adresami związanymi między innymi z osobami i instytucjami polskiej prawicy. Informację przekazał w środę szef MSWiA Marcin Kierwiński w programie „Rozmowa Piaseckiego” w TVN24.

„Akcja jest w toku. Zatrzymane są aktualnie trzy osoby. Wobec jednej osoby już jest zastosowany areszt, wobec drugiej jest wniosek aresztowy. Trzecia osoba to świeżo zatrzymanie i będą kolejne zatrzymania” — powiedział Kierwiński.

Minister przekazał, że zatrzymani to młode osoby, które nie ukończyły 30 lat. Jak mówił, miały one już wcześniej „problemy z prawem w tego typu kwestiach”. Dodał, że pierwsza osoba, od której rozpoczęło się postępowanie, została zatrzymana w ubiegły czwartek.

Kierwiński pytany o motywy działania zatrzymanych wskazał, że mogło chodzić o chęć zaistnienia w sieci. Nie wykluczył również motywacji politycznych, ale zaznaczył, że tę kwestię będzie przedstawiać prokuratura.

Szef MSWiA podkreślił, że według ustaleń służb sprawa nie dotyczy pojedynczych sprawców, lecz całej grupy osób. „I żeby było jasne, na podstawie tej grupy też, z dużym prawdopodobieństwem mogę powiedzieć, że namierzona zostanie osoba, która stoi za tym fałszywym alarmem, jeżeli chodzi o matkę pana prezydenta” — powiedział.

Fałszywe alarmy dotyczyły między innymi posesji prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, siedziby Telewizji Republika oraz mieszkania matki prezydenta Karola Nawrockiego w Gdańsku. W tym ostatnim przypadku, według doniesień medialnych, służby interweniowały po zgłoszeniu o zagrożeniu życia. Funkcjonariusze weszli do lokalu po wyłamaniu zamków.

Podobne zgłoszenie miało wcześniej dotyczyć mieszkania redaktora naczelnego Telewizji Republika Tomasza Sakiewicza. Policja otrzymała wtedy informację, że pod wskazanym adresem ma znajdować się osoba zagrażająca własnemu życiu. Alarm okazał się fałszywy.

Według medialnych ustaleń zgłoszenia dotyczące dziennikarzy lub miejsc związanych z Telewizją Republika miały podobny schemat. Powtarzał się w nich wątek osoby, która miała rzekomo chcieć popełnić samobójstwo przez odkręcenie butli z gazem i znajdować się pod konkretnym adresem.

Według „Rz” sprawca miał dostęp do informacji o komunikacji służb albo znajdował się w pobliżu i obserwował działania strażaków.

Tagi: , , ,
forma płatności