
Łotwa wezwała rosyjskiego dyplomatę po oskarżeniach o pomoc w atakach dronowych
/0 Komentarze/w bezpieczeństwo i obrona, Łotwa, polityka, Rosja, Wydarzenia /Przez Mateusz PławskiŁotewskie MSZ wezwało przedstawiciela ambasady Rosji w Rydze i przekazało notę protestacyjną. To reakcja na twierdzenia rosyjskiego wywiadu, według których Ukraina miała planować ataki dronowe na Rosję z terytorium państw bałtyckich.
We wtorek łotewskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało chargé d’affaires ad interim ambasady Rosji Dmitrija Kasatkina i złożyło formalny protest wobec twierdzeń rosyjskiej Służby Wywiadu Zagranicznego. Chodzi o oskarżenia, że Ukraina planuje wystrzeliwać drony z terytorium Łotwy.
Podczas spotkania przedstawicielowi rosyjskiej ambasady przekazano stanowisko władz w Rydze oraz oficjalną notę protestacyjną.
Łotewski resort dyplomacji oświadczył, że Rosja nadal „rozpowszechnia kłamstwa i wygłasza eskalacyjne oświadczenia”. MSZ przypomniało, że łotewscy urzędnicy wielokrotnie, zarówno kanałami dyplomatycznymi, jak i publicznie, informowali stronę rosyjską, że Republika Łotewska nie wyraziła zgody na wykorzystywanie swojego terytorium i przestrzeni powietrznej do przeprowadzania ataków na cele w Rosji.
We wtorek Służba Wywiadu Zagranicznego opublikowała komunikat, w którym twierdziła, że ukraińskie dowództwo wojskowe przygotowuje nowe uderzenia na Rosję i planuje wystrzelenie dronów z terytorium państw bałtyckich. SVR utrzymywała, że Kijów miał „przekonać Rygę do wyrażenia zgody na operację”.
W komunikacie rosyjskiej służby znalazło się również stwierdzenie, że „jaskiniowa rusofobia obecnych łotewskich władz okazała się silniejsza niż ich zdolność krytycznego myślenia i instynkt samozachowawczy”.
Do sprawy odniosła się minister spraw zagranicznych Łotwy Baiba Braže. „Rosja znowu kłamie” — napisała szefowa łotewskiej dyplomacji.
Od marca kilka ukraińskich dronów wojskowych naruszyło przestrzeń powietrzną państw NATO graniczących z Rosją: Finlandii, Łotwy, Litwy i Estonii. Były to ukraińskiego drony, najczęściej uzbrojone, które rozbiły się na terytorium wspomnianych państw. Kijów twierdzi, że drony zbaczają z kursu ze względu na działanie rosyjskiej walki radioelektronicznej.
Prezydent Litwy stanowczo zaprzeczył, że zezwala jakiemukolwiek innemu państwu na wykorzystanie jej terytorium do prowadzenia działań zbrojnych.
W ubiegłym tygodniu rząd Łotwy podał się do dymisji w związku ze sposobem reakcji na podobne incydenty.
meduza.io / Kresy.pl




























