Radosław Sikorski podczas spotkania z ambasadorem USA Tomem Rose’em zadeklarował gotowość Polski do przyjęcia dodatkowych amerykańskich wojsk. W rozmowie poruszono też kwestie surowców krytycznych, LNG oraz sprawę Zbigniewa Ziobry.
Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski spotkał się w czwartek z ambasadorem Stanów Zjednoczonych w Polsce Tomem Rose’em. Podczas rozmowy szef polskiej dyplomacji zadeklarował gotowość Polski do przyjęcia dodatkowych amerykańskich żołnierzy.
O spotkaniu poinformowało Ministerstwo Spraw Zagranicznych na platformie X. Według resortu głównymi tematami rozmowy były obecność wojsk USA w Polsce, współpraca w obszarze surowców krytycznych oraz inicjatywa Pax Silica Initiative.
Rozmowy dotyczyły także roli Polski jako europejskiego centrum LNG w ramach projektu Baltic Eagle Gas Hub. Projekt ten ma wzmacniać znaczenie Polski w regionalnym systemie dostaw gazu skroplonego.
W rozmowie pojawiła się również sprawa Zbigniewa Ziobry. Rzecznik MSZ Maciej Wewiór przekazał w rozmowie z „Faktem”, że ambasador USA przyjął stanowisko strony polskiej do wiadomości.
„Ambasador rozumie sytuację i przyjął nasze stanowisko do wiadomości. Sprawa nie wpłynęła jednak na przebieg udanego spotkania. Ze Stanami łączy nas relacja o wiele szersza i głębsza niż tylko temat pana Zbigniewa Ziobry” – powiedział Wewiór.
Jak dodał rzecznik MSZ, rozmowa obejmowała wiele tematów, choć kwestia Ziobry oraz noty złożonej przez stronę polską także została poruszona.
„Oczywiście kwestia Ziobry także i naszej noty, którą złożyliśmy przedwczoraj. Nie oszukujmy się jednak, że w ciągu jednego dnia odpowiedź będzie” – stwierdził Maciej Wewiór.
🇵🇱🤝🇺🇸 Wicepremier, minister spraw zagranicznych @sikorskiradek spotkał się dziś z ambasadorem USA w Polsce Tomem Rose’em @USAmbPoland.
Główne tematy rozmowy:
🔹 gotowość do przyjęcia dodatkowych wojsk USA w Polsce,
🔹 współpraca ws. surowców krytycznych i Pax Silica Initiative,… pic.twitter.com/bKdEFpOgRT— Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP 🇵🇱 (@MSZ_RP) May 14, 2026
Amerykańskie portale wojskowe Army Times i Stars and Stripes poinformowały w środę o wstrzymaniu planowanego rozmieszczenia ponad 4 tys. żołnierzy armii USA na wschodniej flance NATO. Według publikacji chodzi o 2. Pancerną Brygadową Grupę Bojową 1. Dywizji Kawalerii, która miała zostać skierowana do Polski i innych państw regionu w ramach dziewięciomiesięcznej rotacji US Army.
Army Times podał, że informacja o zmianie planów zaczęła krążyć we wtorek rano wśród żołnierzy objętych wcześniejszym rozkazem wyjazdu. Według portalu wojskowi mieli informować swoich bliskich o wstrzymaniu relokacji.
Stars and Stripes przekazał, że większość sprzętu przeznaczonego do misji została już wcześniej wysłana do Europy, jednak sam plan rozmieszczenia brygady został zatrzymany. Portal przypomniał, że tydzień wcześniej jednostka rozpoczęła przygotowania do misji w Europie.
„Tydzień temu 2. Brygadowa Grupa Bojowa Pancerna 1. Dywizji Kawalerii stacjonowała w Fort Hood w Teksasie, rozpoczynając tym samym dziewięciomiesięczną misję mającą na celu odstraszenie rosyjskiej agresji w Europie. Prawie 4000 żołnierzy z brygady „Black Jack” miało zająć pozycje w Polsce i innych częściach wschodniej flanki NATO” — podał portal Stars and Stripes.
Portal Task and Purpose przypomniał, że przygotowania do rotacji rozpoczęły się już w marcu. Żołnierze uczestniczyli wcześniej w intensywnych ćwiczeniach, w tym dwóch rotacjach w Narodowym Centrum Szkolenia. 1 maja odbyła się również ceremonia nadania sztandaru przed planowanym wyjazdem jednostki.
Według Stars and Stripes rzecznik Pentagonu Javan Rasnake miał powiedzieć, że „nie ma nic do ogłoszenia w tej sprawie w tej chwili”. Pentagon nie potwierdził dotąd oficjalnie informacji o wstrzymaniu rotacji.
W reakcji na medialne doniesienia minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz zapewnił, że sprawa nie dotyczy Polski. „Ta sprawa nie dotyczy Polski — wiąże się z zapowiadaną wcześniej zmianą obecności części sił zbrojnych USA w Europie” — napisał szef MON w serwisie X. „Szybko rozwijające się zdolności Sił Zbrojnych RP i obecność sił USA w Polsce wzmacniają wschodnią flankę NATO” — dodał.
Ta sprawa nie dotyczy Polski – wiąże się z zapowiadaną wcześniej zmianą obecności części sił zbrojnych USA w Europie. Szybko rozwijające się zdolności Sił Zbrojnych RP i obecność sił USA w Polsce wzmacniają wschodnią flankę NATO. https://t.co/6nxWoEozZX
— Władysław Kosiniak-Kamysz (@KosiniakKamysz) May 13, 2026
Wpis szefa MON udostępnił wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk. „To nieprawda. Ten komunikat dotyczy Niemiec. Nie dotyczy Polski. Polska sukcesywnie zabiega o zwiększenie obecności wojsk amerykańskich” — napisał wiceszef MON.
Do sprawy odniósł się również minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak. „Bardzo ważne! Odwołanie rotacji US Army nie dotyczy Polski” — przekazał na platformie X.
Kresy.pl/MSZ/Fakt
































