Blokada cieśniny Ormuz doprowadziła do gwałtownego wzrostu kosztów transportu morskiego i cen surowców. Opłaty za przepłynięcie przez Kanał Panamski wzrosły nawet do 4 mln dolarów, czyli około dziesięciokrotnie. Kryzys szczególnie dotknął kraje azjatyckie, które szukają alternatywnych szlaków dostaw.
Pod koniec kwietnia w następstwie trwającej od blisko dwóch miesięcy blokady cieśniny Ormuz doszło do istotnych zmian w globalnym transporcie morskim, co przełożyło się na wzrost kosztów przewozu i presję na rynki surowców.
Blokada została wywołana po ataku USA i Izraela na Iran 28 lutego oraz irańskich działaniach odwetowych wymierzonych w państwa Zatoki Perskiej. W reakcji na eskalację Stany Zjednoczone zablokowały irańskie porty, a cieśnina Ormuz została praktycznie zamknięta, choć obecnie obowiązuje zawieszenie broni.
Przed wybuchem konfliktu przez cieśninę transportowano od 20 do 45 proc. kluczowych środków wykorzystywanych w produkcji rolno-spożywczej oraz około jedną piątą światowego wolumenu ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego.
Kanał Panamski korzysta na kryzysie
Administracja kanału poinformowała, że koszt przepłynięcia jednego statku wzrósł do 4 mln dolarów, podczas gdy wcześniej wynosił średnio 300–400 tys. dolarów — podało radio France Info.
Oznacza to około dziesięciokrotny wzrost opłat, co jest bezpośrednim skutkiem zwiększonego popytu na alternatywne szlaki transportowe.
W standardowych warunkach przez Kanał Panamski przepływa około 6 proc. światowego handlu.
Najsilniej skutki blokady odczuwają państwa azjatyckie, które są szczególnie zależne od dostaw surowców energetycznych drogą morską.
Kraje regionu zmuszone są do dywersyfikacji kierunków importu oraz reorganizacji łańcuchów dostaw, co wiąże się z wyższymi kosztami operacyjnymi dla firm transportowych.
Sytuacja w cieśninie
Zarówno USA i Iran strony utrzymują blokady ruchu morskiego. 24 kwietnia USA wzmocniły obecność wojskową na Bliskim Wschodzie przez skierowanie do regionu lotniskowca USS George HW Bush. Teheran zapowiedział, że nie podejmie negocjacji do czasu zniesienia przez Waszyngton ograniczeń wobec irańskiej żeglugi.
Jednocześnie 23 kwietnia pojawiły się informacje, że irańskie jednostki ponownie rozmieściły miny w cieśninie Ormuz. Operacja miała zostać wykryta i jest monitorowana przez siły USA.
Planowane negocjacje w Pakistanie nie doszły do skutku. 25 kwietnia prezydent Donald Trump odwołał wyjazd Steve’a Witkoffa i Jareda Kushnera do Islamabadu po tym, jak Iran wykluczył bezpośrednie rozmowy z delegacją USA. Teheran deklaruje gotowość do rozmów pośrednich, ale kwestionuje intencje Waszyngtonu.
Nie. To nie oznacza tego. Nie myśleliśmy jeszcze o tym” — powiedział prezydent USA Donald Trump w rozmowie z Axios, odnosząc się do pytania, czy odwołanie wyjazdu oznacza wznowienie operacji zbrojnej przeciwko Iranowi.
Otwarte zawieszenie broni wstrzymało większość walk, jednak napięcia wokół cieśniny Ormuz nadal wpływają na światowe dostawy ropy, skroplonego gazu ziemnego, nawozów i innych towarów. Cena ropy Brent pozostaje niemal 50 proc. wyższa niż na początku wojny ze względu na znaczenie cieśniny Ormuz, przez którą w czasie pokoju przepływa jedna piąta światowej ropy.
W tym tygodniu Iran zaatakował trzy statki, a Stany Zjednoczone utrzymują blokadę irańskich portów. Trump nakazał wojsku atakować małe łodzie, które mogłyby rozmieszczać miny.
Kresy.pl/france24.com































