Policjanci z warszawskiego Ursynowa zabezpieczyli na giełdzie kolekcjonerskiej unikatowy zabytek archeologiczny – scytyjski sztylet sprzed blisko 2800 lat. Przedmiot wystawiony był na jednym ze stoisk z antykami. 68-letniemu mężczyźnie, który oferował go do sprzedaży, grozi do dwóch lat pozbawienia wolności.
Do interwencji doszło podczas rutynowych czynności operacyjnych prowadzonych przez funkcjonariuszy. Ich uwagę zwrócił brązowy sztylet, który – jak ocenili – mógł mieć znacznie większą wartość niż zwykłe przedmioty kolekcjonerskie. Zabezpieczony artefakt skierowano do ekspertyzy.
Badanie przeprowadzone przez biegłego z Narodowego Instytutu Dziedzictwa potwierdziło, że jest to akinakes – krótki, obosieczny sztylet charakterystyczny dla kultury Scytów, koczowniczego ludu zamieszkującego niegdyś obszary stepowe Eurazji. Eksperci ustalili, że przedmiot pochodzi z około VIII wieku p.n.e., co oznacza, że ma około 2800 lat. Tego typu znaleziska są objęte w Polsce ścisłą ochroną jako zabytki archeologiczne.
Z ustaleń śledczych wynika, że sztylet mógł zostać nielegalnie wprowadzony na terytorium Polski. Sprzedawca twierdzi, że nabył go wcześniej w Niemczech, jednak służby badają jego rzeczywiste pochodzenie. Wstępne analizy wskazują, że artefakt może pochodzić z terenów dzisiejszej Ukrainy.
Postępowanie prowadzone jest pod nadzorem prokuratury. Mężczyzna odpowie za wprowadzenie do obrotu zabytku archeologicznego z naruszeniem przepisów ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami. Zgodnie z prawem, obrót tego typu przedmiotami wymaga odpowiedniej dokumentacji potwierdzającej ich legalne pochodzenie oraz zgody na ich przywóz do kraju.
🚨 Sztylet z epoki brązu, określany jako akinakes, charakterystyczny dla kultury Scytów, zabezpieczyli policjanci z komendy na warszawskim Mokotowie. Funkcjonariusze zajmujący się zwalczaniem przestępczości przeciwko mieniu prowadzili działania na terenie ursynowskiej giełdy.… pic.twitter.com/Kl0tAHOdWV
— Policja Warszawa (@Policja_KSP) April 23, 2026
Zabezpieczony sztylet stanowi dowód w sprawie i po zakończeniu postępowania najprawdopodobniej trafi do zbiorów muzealnych. Sprawa pokazuje, że handel antykami – zwłaszcza o potencjalnym znaczeniu archeologicznym – podlega w Polsce ścisłej kontroli i naruszenie przepisów może skutkować odpowiedzialnością karną.
Czytaj też:
Scytyjska mumia dowodzi, że operacje szczęki znano już 2,5 tys. lat temu [+FOTO]
Leczenie kanałowe? Proszę bardzo. Zaskakująco nowoczesna stomatologia wikingów
Kresy.pl / Rp.pl





























