Minister obrony Rosji Andriej Biełousow oświadczył, że plany rekrutacji żołnierzy kontraktowych dla armii rosyjskiej są realizowane ze szczególnym uwzględnieniem zapotrzebowania na operatorów dronów.
„Mogę tylko powiedzieć, że jest to zgodne z harmonogramem. Realizujemy wszystkie plany, formując nowe jednostki i pododdziały” – powiedział Biełousow w nagraniu wideo opublikowanym we wtorek przez rosyjskie Ministerstwo Obrony. Była to odpowiedź ministra na pytanie o postępy w rekrutacji żołnierzy kontraktowych dla armii.
„Obecnie szczególny nacisk kładzie się na szkolenie i koordynację jednostek. Mówiłem już, że dotyczy to zwłaszcza sił systemów bezzałogowych” – powiedział Biełousow podczas inspekcji Biura Komisarza Wojskowego w Moskwie i Jednolitego Centrum Rekrutacyjnego, którą przeprowadził wspólnie z merem Moskwy Siergiejem Sobianinem.
Oddziały rosyjskie wykorzystywane w działaniach zbrojnych na Ukrainie składają się z żołnierzy kontraktowych. W latach 2022-2023 na ukraińskich frontach, szczególnie w Donbasie liczni byli również żołnierze prywatnej kompanii wojskowej, tak zwanej “Grupy Wagnera”, której zdarzało się rekrutować wśród skazańców w rosyjskich więzienia.
Władze centralne oraz regionalne oferowały bardzo znaczące świadczenia finansowe dla obywateli, a także cudzoziemców, podpisujących kontrakt na służbę w siłach zbrojnych. Jednorazowa wypłata dla żołnierzy kontraktowych w Rosji w 2025 r. wynosiła 400 tys. rubli (równowartość 18 tys. zł) z budżetu federalnego plus dopłaty regionalne.
Każdy region Federacji Rosyjskiej ustala tę dopłatę we własnym zakresie. Na przykład w Petersburgu wynosiła ona w zeszłym roku łącznie 2,5 mln rubli (równowartość 112 tys. zł). W Moskwie żołnierze z umowami na rok lub dłużej otrzymywali jednorazowo 1,9 mln rubli (85,5 tys. zł). Były to jednak rekordowe wypłaty, na tle reszty kraju. W zeszłym roku część regionów zaczęła również obniżać kwotę tych świadczeń.
W 2024 roku łączna liczba osób, które podpisały w Rosji kontrakty na służbę wojskową wyniosła około 450 tys. W 2023 roku liczba ta była nieco mniejsza ale też przekroczyła 400 tys. osób. Co do roku bieżącego Biełousow nie podał dokładnych liczb.
interfax.ru/kresy.pl






























