Rząd Węgier rozważa możliwość wstrzymania dostaw energii elektrycznej i gazu ziemnego na Ukrainę. To kolejny etap napięć pomiędzy Budapesztem a Kijowem po zawieszeniu tranzytu rosyjskiej ropy rurociągiem „Przyjaźń”.

Pod koniec stycznia transport ropy naftowej przez Rurociąg Przyjaźń został zatrzymany przez stronę ukraińską. Kijów tłumaczył decyzję skutkami rosyjskich ataków na infrastrukturę energetyczną.

Węgry i Słowacja zaczęły jednak odczuwać niedobory surowca. W odpowiedzi Budapeszt wstrzymał eksport oleju napędowego na Ukrainę i zapowiedział dalsze kroki, jeśli tranzyt nie zostanie przywrócony.

Szef kancelarii premiera Węgier Gergely Gulyás poinformował, że rząd analizuje możliwość wstrzymania także dostaw energii elektrycznej i gazu ziemnego na Ukrainę.

Premier Viktor Orbán podczas wystąpienia w Szombathely oraz konferencji prasowej w Waszyngtonie oskarżył Ukrainę o „otwarcie wrogie działania”. Jego zdaniem nie ma technicznych przeszkód do wznowienia przesyłu ropy, a decyzja Kijowa ma charakter polityczny.

Orbán powiązał obecną sytuację z wcześniejszymi incydentami infrastrukturalnymi, w tym z eksplozjami gazociągów Nord Stream. Węgierski premier stwierdził, że działania te wpisują się w strategię utrzymania monopolu na tranzyt energii przez terytorium Ukrainy.

Jednocześnie podkreślił, że choć Węgry opowiadają się za współpracą z Kijowem, zdecydowanie sprzeciwiają się akcesji Ukrainy do Unii Europejskiej.

W reakcji na wstrzymanie przesyłu Budapeszt zdecydował o uwolnieniu 250 tys. ton ropy z rezerw strategicznych. Zgodnie z opublikowanym dekretem pierwszeństwo dostępu do surowca otrzyma koncern MOL.

Orbán wskazał również alternatywną trasę dostaw – ropociąg Adria biegnący przez Chorwację. Zaznaczył jednak, że rozwiązanie to wymaga współpracy wszystkich stron oraz respektowania zobowiązań międzynarodowych.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Węgry wezwały Komisję Europejską do interwencji, argumentując, że zgodnie z umową stowarzyszeniową UE–Ukraina działania Kijowa nie mogą zagrażać bezpieczeństwu energetycznemu państw członkowskich.

Rzeczniczka Komisji Europejskiej Anna-Kaisa Itkonen poinformowała jednak, że w krótkim terminie nie ma zagrożenia dla bezpieczeństwa energetycznego Węgier i Słowacji, które dysponują 90-dniowymi rezerwami ropy. Bruksela zwołała nadzwyczajne posiedzenie grupy koordynacyjnej ds. ropy.

Orbán powiązał eskalację napięć z sytuacją polityczną przed kwietniowymi wyborami parlamentarnymi na Węgrzech, sugerując próbę wpływu na wewnętrzną scenę polityczną kraju.

Jednocześnie podkreślił, że rząd zabezpieczył dostawy paliw i stabilność cen co najmniej do maja.

Spór wpisuje się w szerszą debatę dotyczącą uniezależniania się Unii Europejskiej od rosyjskich surowców. Obowiązujące regulacje przewidują wstrzymanie importu rosyjskiego LNG do końca 2026 roku, a gazu przesyłanego rurociągami – do września 2027 roku.

Jak informowaliśmy, Słowacja ogłosiła stan wyjątkowy w sektorze naftowym i uwolniła 250 tys. ton ropy ze strategicznych rezerw dla bratysławskiej rafinerii Slovnaft. Decyzje są odpowiedzią na wstrzymanie dostaw rurociągiem „Przyjaźń” z Ukrainy, które premier Robert Fico przypisał decyzjom politycznym Kijowa.

Kresy.pl / hungarianconservative.com / interfax.com / reuters.com

Tagi: , , , , , , ,
forma płatności