Imigrant z Mołdawii, który zamordował w Środzie Wielkopolskiej znaną dentystkę i próbował zamordować jej syna księdza, został skazany na karę dożywotniego więzienia, ale z możliwością ubiegania się o przedterminowe zwolnienie. Sąd uznał, że w tej sprawie nie zachodzą przesłanki do dodatkowego zaostrzenia kary.

15 stycznia Sąd Apelacyjny w Poznaniu prawomocnie rozstrzygnął sprawę brutalnego zabójstwa dentystki w Środzie Wielkopolskiej oraz próby zabójstwa jej syna, księdza. Utrzymano w mocy wyrok sądu pierwszej instancji, skazujący obywatela Mołdawii Aleksandra L. na karę dożywotniego pozbawienia wolności. Do morderstwa doszło w lipcu 2024 roku.

Tego dnia sąd nie uwzględnił wniosku prokuratury, która domagała się orzeczenia tzw. bezwzględnego dożywocia, czyli kary bez możliwości ubiegania się o przedterminowe zwolnienie. Sąd uznał, że w tej sprawie nie zachodzą przesłanki do dodatkowego zaostrzenia kary.

Sędzia Izabela Pospieska, uzasadniając wyrok, wskazała, że dożywocie jest już najsurowszą sankcją przewidzianą w polskim prawie karnym. Podkreśliła, że „samo dożywocie jest już karą najsurowszą, a dodatkowe jej zaostrzenie powinno być stosowane w wyjątkowych sytuacjach, kiedy oskarżony jest osobą trwale niebezpieczną”. Dodała, że do tej kategorii można zaliczyć sprawców seryjnych, masowych, terrorystycznych lub działających z motywacji psychopatologicznej, czego – zdaniem sądu – nie można przypisać oskarżonemu w tej sprawie.

Sąd odniósł się również do faktu, że Aleksander L. nie złożył apelacji od wyroku sądu pierwszej instancji. „Z przebiegu procesu w pierwszej instancji wynika, że oskarżony wyraził żal, przeprosił pokrzywdzonych i miał pełną świadomość kary, jaka mu grozi. Ta jego postawa wskazuje, że karę tę przyjął, zgodził się z tą karą i uważa ją za sprawiedliwą” – powiedziała sędzia Pospieska.

Prokurator Grzegorz Gucze, odnosząc się do rozstrzygnięcia, stwierdził: „szanujemy wyrok Sądu Apelacyjnego i taki będzie teraz obowiązywał”. Ani obrońca oskarżonego, ani syn zamordowanej kobiety nie skomentowali orzeczenia.

Do zbrodni doszło w lipcu 2024 roku w Środzie Wielkopolskiej. Ofiarą była 84-letnia dentystka, znana w lokalnym środowisku z życzliwości i pomocy innym. Sprawca zaatakował ją ze szczególnym okrucieństwem, a następnie próbował zabić jej syna, księdza, uderzając go młotkiem. W trakcie napadu ukradł z domu ofiary m.in. biżuterię, pamiątki religijne, klucze do samochodu, laptopa oraz 20 tys. zł.

W toku postępowania oskarżony początkowo przyznał się do winy, jednak później zmienił zeznania, twierdząc, że działał na zlecenie innej osoby i pod presją. Sąd nie dał wiary tej wersji wydarzeń. Od momentu zatrzymania w 2024 roku Aleksander L. przebywa w areszcie i nie brał udziału w rozprawie apelacyjnej.

Zgodnie z prawomocnym wyrokiem, skazany będzie mógł złożyć pierwszy wniosek o warunkowe przedterminowe zwolnienie po 30 latach odbywania kary. W chwili popełnienia zbrodni miał 48 lat. Sąd wskazał przy tym, że „być może po 30 latach kary oskarżony będzie innym człowiekiem”.

Kresy.pl/Radio Poznań

Tagi: , , , , ,
forma płatności