Na spotkaniu z Karolem Nawrockim pojawiła się w środę także dawna kontrakandydatka Aleksandra Łukaszenki, bazująca zazwyczaj w Wilnie Swietłana Cichanowska.
Nawrocki przyjął w Belwederze również drugiego rozpoznawalnego białoruskiego polityka opozycyjnego, byłego ministra kultury Białrousi, Pawła Łatuszkę, a także więźniów zwolnionych w zeszłym roku, w ramach negocjacji między Mińskiem a Waszyngtonem. Przy tej okazji prezydent twierdził, że Białorusini byli współtwórcami I Rzeczpospolitej, uznając, że w historii są postaci należące zarówno do dziedzictwa Polaków, jak i Białorusinów, zrelacjonował portal Dorzeczy.pl.
Czytaj także: Kogo prowokuje polskość Wincentego Kalinowskiego
“Chciałem podziękować wszystkim wolnym Białorusinom, że jesteście na swojej trudnej” – jak uznał Nawrocki – “drodze do niepodległości i suwerenności, i w tej drodze Polska Was nigdy nie zostawi”. Jak dodał – “w tej drodze Polska was nigdy nie zostawi”.
“Głęboko wierzę” – twierdził prezydent – “idziemy w kierunku, którego wszyscy pragniemy – relacji dwóch niepodległych, suwerennych, niezależnych państw, Polski i Białorusi”.
Nawrocki twierdził, że w Polsce różne siły polityczne zgadzają się co do wspierania białoruskiej opozycji.
Mówiąc o tym, że Polska stara się o uwolnienie więźniów politycznych na Białorusi. Wspomniał o tym, który wciąż przebywa za kratami – działaczu Związku Polaków na Białorusi, Andrzeju Poczobucie. Nadmieniając, że przyznał Order Orła Białego, prezydent powiedział – “Niech to będzie symbol, że Polska i jej Prezydent nigdy nie zapomni o Polakach, którzy przebywają w białoruskich więzieniach”.
Swietłana Cichanouska mieszka w Wilnie od 11 sierpnia 2020 roku. Została wydalona na Litwę przez władze jej ojczyzny po tym, gdy wzięła udział w wyborach prezydenckich z 9 sierpnia, które zdetonowały masowe protesty uliczne jej zwolenników. W stolicy Litwy powstało biuro Swietłany Cichanouskiej, które stało się głównym centrum aktywności białoruskiej opozycji emigracyjnej.
Na Litwie pojawiły się głosy krytyczne wobec jej działalności, Cichanowska systematycznie też traci na znaczeniu w debacie publicznej tego kraju. Litwini już w październiku podjęli decyzję o konieczności obniżenia statusy ochrony zapewnianego Białorusince.
W grudniu informowaliśmy o rozważaniach Cichanowskiej o ewentualnej przeprowadzce do Polski.
dorzeczy.pl/tysol.pl/kresy.pl
































