W szkole podstawowej w Kielnie nauczycielka miała zdjąć krzyż z sali lekcyjnej i wyrzucić go do kosza, co doprowadziło do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego i dochodzenia prokuratorskiego. Sprawa wywołała także protest przed szkołą oraz reakcje władz oświatowych, Kościoła i organizacji społecznych. Dyrekcja placówki zawiesiła nauczycielkę.

4 stycznia informowaliśmy, że w Szkole Podstawowej w Kielnie (gmina Szemud) nauczycielka angielskiego poleciła uczniom zdjąć krzyż ze ściany sali lekcyjnej, a gdy spotkało się to z ich sprzeciwem — sama miała zerwać symbol religijny i wyrzucić go do kosza. Interwencję zapowiedziała poseł Prawa i Sprawiedliwości Dorota Arciszewska-Mielewczyk. Parlamentarzystka poinformowała, że skierowała pisma do dyrekcji szkoły, wójta gminy oraz Pomorskiego Kuratora Oświaty, domagając się wyjaśnień i działań nadzorczych.

Sprawa znalazła swój finał w Ministerstwie Edukacji Narodowej. 8 stycznia Barbara Nowacka oświadczyła, że po rozmowie z pomorskim kuratorem oświaty wobec nauczycielki wszczęto postępowanie dyscyplinarne. „Bez względu na to, w co kto wierzy, każdy ma prawo do poszanowania godności swojej wiary. Nauczyciele mają specjalny obowiązek pokazywania dzieciakom wartości, dbałości o wartości i o szacunek” — powiedziała szefowa MEN na antenie TVN24. Oceniła, że był to „błąd, który nie powinien mieć miejsca w szkole” oraz „zachowanie niedopuszczalne żadną normą społeczną”.

Minister podkreśliła również znaczenie symboliki religijnej. „Bez względu na to, czy wierzymy, wiemy, że krzyż jest symbolem ważnym. Trzeba szanować uczucia i większości, i mniejszości” — zaznaczyła. Dopytywana o dalszą przyszłość zawodową nauczycielki, wskazała na toczące się postępowanie dyscyplinarne i reakcję społeczności szkolnej. Jak dodała, dyrekcja szkoły wsparła młodzież, dla której zdarzenie mogło głęboko naruszyć wyznawane wartości, co określiła jako „mądre działanie dyrekcji”.

Równolegle sprawą zajęła się prokuratura. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku prok. Mariusz Duszyński przekazał, że w środę wszczęto dochodzenie dotyczące podejrzenia obrazy uczuć religijnych uczniów poprzez publiczne znieważenie przedmiotu czci religijnej. Zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej w Wejherowie złożył wójt gminy Szemud, a dyrektorka szkoły złożyła ustne zawiadomienie o przestępstwie i została przesłuchana w charakterze świadka. Prokurator poinformował, że zaplanowano przesłuchania uczniów, nauczycieli oraz innych osób mogących posiadać wiedzę o sprawie, a prowadzenie dochodzenia powierzono Komisariatowi Policji w Szemudzie.

W czwartek przed szkołą w Kielnie odbył się protest, w którym uczestniczyli m.in. przedstawiciele Konfederacji Korony Polskiej, posłowie PiS Michał Kowalski i Dorota Arciszewska-Mielewczyk, Robert Bąkiewicz oraz rodzice jednego z uczniów. Jedna z matek uczniów podkreśliła, że młodzież stanęła w obronie krzyża, nawiązując do patrona szkoły. „Tym samym wypełnili przesłanie Jana Pawła II: „Każdy z was, młodzi przyjaciele, znajduje w życiu jakieś swoje Westerplatte”” — powiedziała, dodając, że obrona krzyża jest sprawą, w której „nie możemy zdezerterować”.

Do sprawy odniósł się także metropolita gdański abp Tadeusz Wojda, który w oświadczeniu napisał, że przyjął informację o profanacji krzyża z ubolewaniem i oczekuje rzetelnych wyjaśnień oraz działań zapobiegających podobnym zdarzeniom w przyszłości. Z kolei wójt gminy Szemud Ryszard Kalkowski zaapelował o powstrzymanie się od spekulacji i mowy nienawiści do czasu zakończenia postępowań, podkreślając potrzebę odpowiedzialności w przekazie publicznym.

Kresy.pl/tvn24.pl

Tagi: , , ,
forma płatności