Kijów sygnalizuje ostrożny optymizm po tym, jak USA miały zaproponować trójstronne spotkanie doradców ds. bezpieczeństwa Ukrainy, Stanów Zjednoczonych i Rosji. Prezydent Wołodymyr Zełenski wiąże z tym formatem nadzieję na odblokowanie kolejnych wymian jeńców i cywilów, wskazując na doświadczenia podobnych rozmów w Turcji.
„Stany Zjednoczone zaproponowały przeprowadzenie spotkania doradców ds. bezpieczeństwa narodowego (NSA) Ukrainy, USA i Federacji Rosyjskiej — poinformował prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, wyrażając umiarkowany optymizm co do perspektyw takiego spotkania” — napisała agencja Interfax-Ukraina.
Zełenski przekazał, że informację o propozycji USA miał mu przekazać Rustem Umierow, sekretarz ukraińskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony oraz przedstawiciel Ukrainy w rozmowach pokojowych. „Jeśli chodzi o (sekretarza ukraińskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony, przedstawiciela Ukrainy w rozmowach pokojowych Rustema) Umierowa, zadzwonił do mnie i powiedział, że Ameryka proponuje teraz trójstronne spotkanie doradców — Ameryka, Ukraina, Rosja” — powiedział prezydent Ukrainy.
Prezydent podkreślił, że nie ma pewności, czy takie spotkanie przyniesie nową jakość, ale wskazał na efekty podobnych rozmów w Turcji. W jego ocenie rezultatem tamtego formatu był powrót jeńców wojennych i cywilów, co ma przemawiać za podjęciem kolejnych prób rozmów w podobnym układzie. „Uważam, że to nie jest wiele z tego, czego chcieliśmy, ale jest to bardzo ważne. Bardzo się cieszę, że doszło do wymian. Nasi ludzie, nasi wojskowi, przede wszystkim jeńcy, wrócili do domu. I cywile. Dlatego trzeba podejmować takie kroki” — wyjaśnił Zełenski.
W wypowiedzi dla dziennikarzy Zełenski zarysował warunki, w których Kijów gotów jest poprzeć propozycję Waszyngtonu. „I jeśli teraz może dojść do takiego spotkania, które odblokuje wymiany, albo jeśli rezultatem trójstronnego spotkania NSA (doradców ds. bezpieczeństwa) może być porozumienie w sprawie trójstronnego spotkania przywódców — a ja mówiłem o tym wielokrotnie — są trudne kwestie, które muszą być rozstrzygane przez przywódców państw. Tak więc, jeśli będą rezultaty w postaci wymian lub jakichś innych ustaleń, nie mogę być przeciw; wówczas popieramy propozycję Stanów Zjednoczonych. Zobaczymy, jak będzie” — zadeklarował.
Wątek propozycji USA pojawił się po serii spotkań konsultacyjnych przedstawicieli Ukrainy z partnerami amerykańskimi i europejskimi w Stanach Zjednoczonych. W piątek Umierow przekazał informację o zakończeniu rozmów w USA z udziałem partnerów amerykańskich i europejskich. Wcześniej tego samego dnia informował o rozpoczęciu kolejnej rundy konsultacji ze stroną amerykańską na temat wojny na Ukrainie, podając, że w rozmowach uczestniczył szef Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych generał Andrij Hnatow oraz że na zaproszenie USA w ten format byli zaangażowani także partnerzy europejscy.
Równolegle pojawiły się doniesienia dotyczące rozmów amerykańsko-rosyjskich w Miami. W weekend w tym mieście mają spotkać się delegacje USA i Rosji, a w skład rosyjskiej delegacji ma wejść wysłannik Władimira Putina Kiriłł Dmitrijew. Stronę amerykańską mają reprezentować wysłannicy prezydenta Donalda Trumpa Steve Witkoff i Jared Kushner, a sekretarz stanu Marco Rubio nie wykluczył, że w sobotę dołączy do części rozmów.
W tych informacjach pojawiła się rozbieżność co do perspektywy kontaktów w formacie trójstronnym. Agencja Reutera, powołując się na źródła, przekazała w nocy z piątku na sobotę, że kontakty trójstronne z udziałem Ukrainy nie są planowane, a Dmitrijew wyrusza do Miami.
Negocjacje w sprawie zakończenia wojny na Ukrainie odbyły się również w Berlinie 14 grudnia. Wysłannik USA Steve Witkoff przekazał, że w trakcie rozmów „szczegółowo przedyskutowano 20-punktowy plan pokojowy, kwestie gospodarcze i inne”. Podkreślił przy tym, że „poczyniono znaczące postępy”.
Kresy.pl/Reuters































