Prezydent USA Donald Trump zapowiedział w czwartek wypłatę „dywidendy wojennej” dla amerykańskich żołnierzy. Deklaracja ta pada wraz z koncentracją sił zbrojnych u wybrzeży Wenezueli.
W przemówieniu, w którym bronił również swoich osiągnięć w dziedzinie gospodarki po 11 miesiącach urzędowania, prezydent USA Donald Trump powiedział, że wystawione zostaną czeki na kwotę 1776 dolarów dla każdego z 1,45 miliona amerykańskich żołnierzy. Powinni oni otrzymać pieniądze jeszcze przed Bożym Narodzeniem. Dodał, że czeki te zostaną częściowo pokryte z wpływów z ceł importowych, jakie tak zdecydowanie nakładał w roku bieżącym.
W swoim przemówieniu Trump podkreślał swoje osiągnięcia w dziedzinie walki z nielegalną imigracją. Ostro krytykował swoich poprzedników z Partii Demokratycznej za nie zmierzenie się z tym problemem.
Amerykańskich prezydent zachwalał też niską inflację, która wynosi w USA 3 proc., według danych z września bieżącego roku, jak podał portal BBC. Mimo tego sondażowe wyniki dotyczące nastrojów amerykańskich konsumentów są kiepskie. Trump powiedział, że jest zdeterminowany, by przekanać obywateli, że kraj świetnie się rozwija.
Nie ominął tematu zbliżających się wyborów częściowych do Kongresu. Asekurował się stwierdzeniem, że partie rządzących w danym okresie prezydentów często przegrywają takie wybory.
Problem, przed którym stoi administracja Trumpa i Partia Republikańska, został uwypuklony w ostatnich sondażach. Jeden z sondaży Politico wykazało, że około 40 proc. osób, które głosowały na Trumpa w 2024 roku – uważa, że koszty utrzymania są najwyższe w ich życiu. Właśnie ceny podstawowych produktów i usług są tematem chętnie podejmowanym przez Partię Demokratyczną, podał portal BBC.
Inny sondaż, opublikowany w listopadzie przez CBS News/YouGov, wykazał, że już tylko 36 proc. respondentów aprobuje sposób, w jaki obecna administracja prowadzi politykę gospodarczą i finansową.
Jednorazow świadczenie dla żołnierzy jest wypłacane w chwili, gdy USA skoncentrował siły zbrojne u wybrzeży Wenezueli i zwiększają presję na to państwo, a Trump nie wyklucza działań siłowych.
bbc.com/kresy.pl
































