Podczas środowego głosowania Sejm nie uzyskał wymaganej większości 3/5 głosów, aby odrzucić weto prezydenta Karola Nawrockiego wobec tzw. ustawy łańcuchowej. Prezydent wetując ustawę uznał ją za zbyt restrykcyjną i zaproponował własne przepisy.
W środę Sejm przeprowadził głosowanie nad odrzuceniem weta prezydenta Karola Nawrockiego wobec nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt, określanej jako ustawa łańcuchowa. Izba niższa parlamentu nie uzyskała wymaganej większości 3/5 głosów, co oznacza, że zawetowane przepisy nie wejdą w życie.
Za odrzuceniem weta zagłosowało 246 posłów, przeciw było 192, nikt nie wstrzymał się od głosu. Do skutecznego odrzucenia weta potrzebne były 263 głosy. W głosowaniu nie wzięło udziału 22 posłów, w tym prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.
Poparcie dla odrzucenia weta wyrazili posłowie Koalicji Obywatelskiej w liczbie 155, 31 parlamentarzystów PSL, 31 z Polski 2050, 21 z Lewicy, 4 z Razem oraz 4 posłów niezrzeszonych. Przeciw zagłosowało 175 posłów Prawa i Sprawiedliwości, 10 z Konfederacji, 4 z Republikanów, 2 z Konfederacji Korony Polskiej oraz 1 poseł niezrzeszony.
Karol Nawrocki podjął decyzję o zawetowaniu tzw. ustawy łańcuchowej 2 grudnia. Przepisy miały prowadzić zakaz trzymania psów na uwięzi oraz rozbudowane wymogi dotyczące kojców. W opublikowanym na stronie Sejmu projekcie zapisano, że zakaz trzymania zwierząt domowych na uwięzi będzie miał charakter generalny, z określonymi wyjątkami odnoszącymi się do sytuacji koniecznych lub czasowych. W przepisach podkreślono, że zakaz nie będzie dotyczył prowadzenia zwierzęcia domowego na smyczy ani jego uwięzienia na czas transportu, udziału w wystawie, pokazie, konkursie, występie, treningu lub tresurze, a także w czasie przeprowadzanego na tym zwierzęciu zabiegu weterynaryjnego, profilaktycznego lub pielęgnacyjnego.
W zawetowanej tzw. ustawie łańcuchowej wymogi dla kojców dla psów zakładały m.in. powierzchnię 10 m2 dla psów o wzroście poniżej 50 cm w kłębie, 15 m2 dla psów o wzroście od 51 do 65 cm oraz 20 m2 dla większych zwierząt. „Kojce wielkości miejskich kawalerek – to absurd, który uderzałby w rolników, hodowców i zwykłe wiejskie gospodarstwa. To prawo było oderwane od rzeczywistości. Martwe prawo jest gorsze niż brak prawa. Nie będę sankcjonował przepisów, których nie da się wykonać, a państwo nie da rady ich egzekwować” — wyjaśnił prezydent.
Dzień później do Sejmu trafił prezydencki projekt nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt, który przewiduje całkowity zakaz trzymania zwierząt domowych na uwięzi, z wąsko określonymi wyjątkami. Dokument nakłada na właścicieli psów obowiązek zapewnienia odpowiedniego schronienia, w tym ocieplonej budy dostosowanej do wielkości zwierzęcia. Projekt zastępuje zawetowaną wcześniej „ustawę łańcuchową”, rezygnując z najbardziej rozbudowanych wymogów dotyczących kojców.
Kresy.pl/RMF 24































