Podczas toruńskiej Międzynarodowej Konferencji Artyleryjskiej zaprezentowano francuską lekką haubicę ciągnioną LG1 kal. 105 mm, którą ponownie zaoferowano Siłom Zbrojnym RP, tym razem z myślą o Wojskach Obrony Terytorialnej.
W czasie toruńskiej Międzynarodowej Konferencji Artyleryjskiej przedstawiciel spółki KNDS France zaprezentował ofertę uzbrojenia przygotowaną dla Wojsk Obrony Terytorialnej, której głównym elementem jest ciągniona lekka haubica LG1 kal. 105 mm. W ramach prezentacji wskazano, że propozycja ta stanowi powrót francuskiego systemu artyleryjskiego na polski rynek po kilku latach przerwy.
Czytaj także: Wojsko Polskie wzmacnia artylerię – kolejna dostawa 21 armatohaubic K9
W przypadku klasycznego moździerza kal. 120 mm jego zasięg rażenia wynosi około 8 km, a przy zastosowaniu amunicji ze wspomaganiem rakietowym wzrasta do 12,85 km, co zmusza obsługę do działania w strefie szczególnie narażonej na rozpoznanie i rażenie z powietrza. W oparciu o doświadczenia z konfliktu na Ukrainie omówiono parametry zasięgu haubicy LG1 przy użyciu różnych typów amunicji. W przypadku amunicji stosowanej w amerykańskiej haubicy M101 wskazano donośność rzędu około 11 km, co zapewnia większy margines bezpieczeństwa niż standardowe środki stosowane w moździerzach kal. 120 mm. Przy użyciu francuskiej amunicji ERG 3 zasięg ognia ma przekraczać 17 km, co sytuowano jako wartość pośrednią między klasyczną amunicją odłamkowo-burzącą wykorzystywaną w radzieckich haubicach D-30 i D-20. Jednocześnie zaznaczono, że również haubice kal. 105 mm pozostają podatne na ataki dronów kamikaze i amunicji krążącej, co wymusza prowadzenie ognia możliwie blisko maksymalnego zasięgu. Wskazano także, że część zadań dotąd realizowanych przez moździerze przejęły obecnie drony bombardujące, przy czym moździerze nadal są oceniane jako skuteczny środek walki do rażenia piechoty w umocnieniach polowych.
LG1 w wersji Mk III ma donośność ognia do ponad 17 km, lufę o długości 30 kalibrów oraz masę około 1670 kg wraz z wyposażeniem, bez amunicji. Jest to wartość o 200 kg niższa niż w przypadku najlżejszej porównywalnej konstrukcji konkurencyjnej, co przekłada się na możliwość przewożenia większej liczby środków bojowych przy takim samym zapasie masy. Szybkostrzelność haubicy określono na 12 pocisków na minutę, z możliwością krótkotrwałego zwiększenia tej wartości do 20 wystrzałów na minutę.
Standardowa obsada haubicy LG1 liczy pięciu żołnierzy, choć w określonych warunkach może zostać zmniejszona do trzech osób. Wskazano, że czas potrzebny na przejście z położenia marszowego do bojowego oraz na opuszczenie stanowiska ogniowego określono na mniej niż 30 sekund. Jednocześnie, że z haubicy można prowadzić także ogień bezpośredni na dystansie do 2 km, co rozszerza zakres jej zastosowań na polu walki.
Haubica w wersji Mk III otrzymała komputer balistyczny oraz system pozycjonowania INS/GPS, przy czym dane o położeniu celu mogą być wprowadzane ręcznie lub pozyskiwane z integralnego modułu pozycjonującego. Podkreślono także obecność radaru mierzącego prędkość początkową pocisków, który został już zakupiony przez dwóch użytkowników systemu. Żywotność lufy producent określa na około 7000 wystrzałów, a wśród dotychczasowych nabywców LG1 wymieniono Kanadę, Tajlandię, Indonezję, Belgię, Kolumbię, Singapur i Malezję.
W 2019 r. system ten był już oferowany Wojsku Polskiemu przez firmę Works 11, będącą wówczas przedstawicielem ówczesnego Nexter Systems w Polsce, obecnie znanego pod nazwą KNDS France
W tamtym czasie na terenie Centralnego Poligonu Sił Powietrznych w Ustce przeprowadzono prezentację możliwości ogniowych LG1, w której uczestniczyli przedstawiciele Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych, 6. Brygady Powietrznodesantowej, 21. Brygady Strzelców Podhalańskich oraz jednostek Wojsk Specjalnych. Obecnie francuska haubica jest ponownie kierowana do Sił Zbrojnych RP, jednak adresatem oferty są już nie jednostki aeromobilne i specjalne, lecz Wojska Obrony Terytorialnej
Kresy.pl/defence24
































