Choć urodził się jako chłop pańszczyźniany na Śląsku, Adam Kotowski został sekretarzem królewskim, dzierżawcą kluczowych dochodów skarbowych państwa i gospodarzem zamku wawelskiego. Zmarł 21 listopada 1693 roku.
Adam Kotowski urodził się w 1626 roku w Komorznie (Opolskie) jako Adam Kot, syn chłopa pańszczyźnianego. W realiach dawnej Rzeczypospolitej jego życie powinno upłynąć na pracy na roli i zależności od właściciela ziemi. Postanowił uciec. Zbiegostwo chłopów z dóbr pańszczyźnianych zdarzało się w Rzeczypospolitej stosunkowo często, ale tylko niewielka część ucieczek kończyła się trwałą zmianą statusu społecznego.
W przypadku Kota tak było: zbiegł jako młody chłopak, a ucieczka z rodzinnej wsi stała się początkiem niezwykłej kariery. Trafił na służbę do Jana Wielopolskiego, starosty bieckiego, późniejszego wojewody krakowskiego. To właśnie ten wpływowy magnat dostrzegł jego zdolności, zapewnił wykształcenie oraz wprowadził w świat dworskich obyczajów. Nauka obok syna protektora, przyszłego kanclerza wielkiego koronnego, pozwoliła Kotowi odnaleźć się w kręgach władzy.
Został sekretarzem króla, wystawiał wojska pod Chocimiem i Wiedniem
Dzięki poparciu Wielopolskich dostał się na dwór Jana Kazimierza i objął stanowisko sekretarza królewskiego. Funkcja wymagająca zaufania i biegłości w piśmie otwierała drogę do sfer decyzyjnych. W tym czasie poślubił Małgorzatę Durant — córkę francuskiego krawca królewskiego, kobietę przedsiębiorczą i dobrze sytuowaną, która wniosła do małżeństwa majątek i kontakty w Warszawie. Związek z osobą cenioną na dworze Marii Kazimiery dodatkowo wzmacniał pozycję Kotowskiego.
Przełomem w jego statusie społecznym była oczywiście nobilitacja. Jako przybysz ze Śląska, formalnie spoza granic Rzeczypospolitej, w 1659 roku otrzymał od Jana Kazimierza (który miał tytuł króla Szwecji) szwedzkie szlachectwo. A skoro był szlachcicem szwedzkim, pozwoliło to w 1673 roku na przyznanie mu indygenatu, czyli pełni praw szlachcica polskiego. Kotowski w zamian wystawił regiment dragonii na wyprawę chocimską. Kilka lat później, jako stronnik Jana III Sobieskiego, sfinansował poczet husarski na odsiecz wiedeńską. Awans polityczny szedł więc w parze z zasługami wojennymi.
Dzierżawił złoża, wspierał klasztory
Kotowski osiągnął również ogromny sukces gospodarczy. Od 1662 roku wraz z Wawrzyńcem Wodzickim dzierżawił dochodowe cła małopolskie, wielkopolskie, później także ruskie i mazowieckie. Zarządzał ekonomią samborską oraz dobrami żywieckimi, był dzierżawcą olbory olkuskiej (daniny pobieranej od wydobycia kruszców w okolicach Olkusza) oraz żup krakowskich w Bochni i Wieliczce.
Wkrótce uzyskał Stał się głównym administratorem królewskich dochodów, gromadząc znaczny majątek i obejmując kolejne starostwa oraz urzędy ziemskie. Od 1680 do 1683 roku pełnił funkcję wielkorządcy krakowskiego, czyli zarządcy Wawelu — stanowisko szczególnie prestiżowe dla człowieka chłopskiego pochodzenia.
Nie doczekawszy się dzieci, Kotowscy znaczne środki przeznaczyli na fundacje religijne. Wspierali liczne klasztory, fundowali świątynie i kaplice. Ich nazwisko szczególnie wiąże się z Warszawą — z ich inicjatywy powstał pałac na Nowym Mieście oraz monumentalna kaplica w kościele św. Jacka, zaprojektowana przez Tylmana z Gameren.
Małgorzata zmarła w 1690 roku, Adam Kotowski zaś 21 listopada 1693 roku. Oboje spoczęli właśnie w ufundowanej przez siebie kaplicy u warszawskich dominikanów. Do dziś zachowane epitafia i portrety przypominają o historii człowieka, który z chłopskiej chaty doszedł do roli jednego z najbogatszych i najbardziej wpływowych urzędników Rzeczypospolitej — przypadku bardzo rzadkiego, lecz możliwego awansu społecznego w Rzeczypospolitej.
Kresy.pl / Wielka Historia










