Problemy z zaopatrzeniem środkowoaztyckiego państwa w energię spowodowały, że jego władze podjęły decyzję o przerwaniu dostaw dla trudniących się “kopaniem” kryptowalut.
„Z powodu obecnego niedoboru prądu podjęto decyzję o całkowitym zamknięciu wszystkich kopalń [kryptowalut] w Kirgistanie” – agencja informacyjna Interfax zacytowała oświadczenie kirgiskiego Ministerstwa Energetyki. Pracownicy zakładów energetycznych odwiedzili lokale zajmujące się tego rodzaju działalnością i odłączając zasilanie nałożyli plomby na ich złącza.
Według Interfaxu wyłączenia będą obowiązywać do czasu ustabilizowania się sieci energetycznej kraju. Eksperci szacują, że może to nastąpić dopiero wiosną.
“Kopanie” kryptowalut polega na utrzymywaniu i zabezpieczaniu sieci blockchain poprzez wykonywanie skomplikowanych obliczeń komputerowych. Aby dodać nowy blok, trzeba rozwiązać trudne zadanie kryptograficzne. W praktyce oznacza to konieczność wykonania przez komputer miliardów obliczeń w sekundę. Taka moc obliczeniowa wymaga z kolei wydajnego sprzętu komputerowego zużywającego dużo energii elektrycznej.
Instalacje takie generują dużo ciepła, a w przypadku najbardziej rozbudowanych linii, hałas.
W gorzej rozwiniętych krajach rozpowszechnienie działalności związanej z “kopaniem kryptowalut”, bądź samodzielnym, bądź udostępnianiem mocy obliczeniowej do tego procederu, powoduje znaczne obciążenia systemów energetycznych.
Czytaj także: Komisja Nadzoru Finansowego będzie nadzorowała rynek kryptowalut w Polsce
interfax.ru/kresy.pl































