Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi postępowanie dotyczące prób werbunku pracowników Narodowego Zarządu Antykryzysowego przez służby specjalne Alaksandra Łukaszenki. Białoruskie KGB miało kontaktować się z działaczami w Polsce, stosując szantaż, groźby i propozycje współpracy.
Prokuratura Okręgowa w Warszawie, działając w Wydziale do Spraw Wojskowych, wszczęła śledztwo w sprawie prób werbunku pracowników Narodowego Zarządu Antykryzysowego przez służby specjalne reżimu Alaksandra Łukaszenki. Informację o postępowaniu potwierdził NZA, który przekazał, że co najmniej dziesięciu jego pracowników otrzymało wiadomości z propozycjami współpracy z białoruskim KGB.
Według przedstawionych danych, służby Mińska próbowały nakłonić białoruskich obywateli mieszkających w Polsce do przekazywania informacji na temat białoruskiej diaspory. W komunikatach, wysyłanych głównie przez aplikację Telegram, posługiwano się szantażem, obietnicami finansowymi oraz sugestiami „rozpoczęcia wszystkiego od nowa”.
Wiadomości miały zawierać m.in. oferty zapłaty za przekazywane dane. „Wysyłają wiadomości, proponują współpracę, za informację otrzymasz 3 tysiące złotych. Od pierwszego rezultatu zależy dalsza płatność. Są też groźby bezpośrednio do mnie: ‘przekaż Łatuszce, że zostanie zabity’” wyjaśnił kierujący NZA Paweł Łatuszka w rozmowie z RMF FM. Dodał, że skala działań jest szeroka i może mieć wpływ na bezpieczeństwo Polski.
Łatuszka poinformował, że 8 listopada otrzymał formalne zawiadomienie z Prokuratury Okręgowej o wszczęciu śledztwa. Zaznaczył, że białoruska opozycja już wcześniej alarmowała polskie władze o podobnych przypadkach. Postępowanie prowadzone jest na podstawie artykułu kodeksu karnego dotyczącego działalności na rzecz obcego wywiadu przeciwko Polsce. Po nowelizacji z 2023 roku grozi za to od 5 do 30 lat pozbawienia wolności.
Według danych NZA naliczono dotąd piętnaście prób werbunku dotyczących członków zespołu. Łatuszka zaznaczył, że konsekwencje dotykały również rodziny przebywające na Białorusi. „Byliśmy zmuszeni ewakuować kilka rodzin, ponieważ KGB przychodziło do nich, nękało, groziło zatrzymaniem. To skomplikowane, trzeba uciekać, zostawić dorobek całego życia, pracę” powiedział.
Jak podkreślił, tak intensywne działania służb Białorusi wobec struktur demokratycznych nie miały wcześniej precedensu. Prokuratura prowadzi czynności w celu ustalenia pełnego zakresu sprawy.
Litewski Departament Bezpieczeństwa Państwowego (VSD) ostrzegł w przed nasileniem działań wywiadowczych prowadzonych przez białoruskie KGB. Jak podano w oficjalnym komunikacie, służby Łukaszenki coraz aktywniej próbują rekrutować obywateli Białorusi przebywających poza krajem, zwłaszcza poprzez media społecznościowe. “Litewski wywiad obserwuje aktywną kampanię KGB Białorusi, której celem – za pośrednictwem mediów społecznościowych- jest werbowanie obywateli Białorusi przebywających za granicą” – czytamy w oświadczeniu.
Funkcjonariusze KGB, działając otwarcie i nie ukrywając swojej przynależności, kontaktują się z członkami białoruskiej diaspory, prosząc ich o informacje dotyczące środowisk opozycyjnych. Interesują ich zarówno szczegóły dotyczące działalności opozycji, jak i ogólne nastroje wśród emigrantów. Takie działania prowadzone są m.in. na Litwie, w Polsce i Gruzji. Często w zamian oferowane są profity: nowe paszporty, swobodne przekraczanie granicy, a nawet bezpieczny powrót do ojczyzny.
Kresy.pl/RMF FM
































