Szwedzkie siły zbrojne poinformowały w środę, że rosyjski okręt podwodny przepłynął przez cieśninę Wielki Bełt i wpłynął na Morze Bałtyckie, gdzie jest obecnie obserwowany przez szwedzką marynarkę wojenną oraz samoloty myśliwskie Gripen.

Według oficjalnego komunikatu opublikowanego wraz ze zdjęciem, operacja prowadzona jest we współpracy z sojusznikami i ma charakter rutynowy. Śledzenie rosyjskiej jednostki rozpoczęto już w cieśninie Kattegat.

Z doniesień szwedzkiego nadawcy publicznego SVT wynika, że chodzi o okręt z napędem diesel-elektrycznym klasy „Kilo” (według nomenklatury NATO), który wcześniej uległ awarii w Kanale La Manche.

Właśnie z tego incydentu żartował kilka dni temu sekretarz generalny NATO Mark Rutte. Podczas wizyty w Słowenii skomentował:
„Co za zmiana w porównaniu z powieścią Toma Clancy’ego «Polowanie na Czerwony Październik». Dziś to raczej poszukiwanie najbliższego mechanika”.

Już w sobotę holenderskie ministerstwo obrony informowało, że marynarka wojenna Holandii eskortowała rosyjski okręt „Noworosyjsk” oraz holownik „Jakow Grebelski” na Morzu Północnym.

Zobacz także: Rutte: NATO i UE tworzą „mur dronów”. Wspólna inicjatywa ma chronić Europę przed zagrożeniami z powietrza

aa.com.tr / Kresy.pl

Tagi: , , , ,
forma płatności