Służba Bezpieczeństwa Ukrainy poinformowała o zebraniu niepodważalnych dowodów zdrady stanu wobec mężczyzny podejrzanego o udział w zamachu na deputowanego Rady Najwyższej Andrija Parubija. Według śledczych, podejrzany był wcześniej zwerbowany przez rosyjski wywiad.

Śledczy Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) przedstawili dowody potwierdzające zdradę stanu osoby podejrzanej o udział w zabójstwie deputowanego Rady Najwyższej Ukrainy Andrija Parubija. Z ustaleń wynika, że ponad rok temu mieszkaniec Lwowa został zwerbowany przez rosyjskie służby specjalne i od tego czasu realizował ich polecenia.

Według materiałów sprawy, agent przekazywał przeciwnikowi informacje o lokalizacji ukraińskich sił obronnych oraz próbował ustalić kierunki i godziny przejazdu pociągów transportujących paliwo. Po sprawdzeniu jego lojalności i gotowości do wykonania trudniejszych zadań, rosyjski wywiad miał zlecić mu zabójstwo deputowanego Parubija, finansując przygotowania do tego przestępstwa.

Jak ustalili śledczy, mężczyzna obserwował plan dnia oraz trasy poruszania się parlamentarzysty. Jednocześnie opracowywał plan ucieczki z kraju po dokonaniu zabójstwa. Do zatrzymania doszło w obwodzie chmielnickim, skąd – jak podaje SBU – planował nielegalnie opuścić Ukrainę.

„Zgromadzone dowody pozwoliły na postawienie zatrzymanemu zarzutu zdrady stanu, popełnionej w czasie obowiązywania stanu wojennego” – poinformowała Służba Bezpieczeństwa Ukrainy.

Podejrzany usłyszał zarzut na podstawie części drugiej artykułu 111 Kodeksu karnego Ukrainy. Grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności oraz konfiskata mienia.

Wcześniej śledztwo dotyczące zamachu na życie Andrija Parubija było prowadzone w oparciu o artykuł 112 Kodeksu karnego Ukrainy, dotyczący zamachu na życie przedstawiciela władz państwowych w związku z wykonywaniem obowiązków służbowych.

Postępowanie prowadzi Biuro Służby Bezpieczeństwa Ukrainy w obwodzie lwowskim, we współpracy z Departamentem Śledztw Strategicznych Policji Narodowej, pod nadzorem Prokuratury Obwodu Lwowskiego.

We Lwowie w wyniku strzelaniny zginął Andrij Parubij, były przewodniczący Rady Najwyższej Ukrainy. Informację o śmierci polityka podał m.in. Wołodymyr Zełenski na platformie X. „Minister spraw wewnętrznych Ukrainy Ihor Kłymenko i prokurator generalny Rusłan Krawczenko poinformowali właśnie o pierwszych znanych okolicznościach makabrycznego morderstwa we Lwowie. Andrij Parubij zginął. Składam kondolencje jego rodzinie i bliskim” – napisał Zełenski. Prezydent Ukrainy zaznaczył, że do śledztwa i poszukiwań sprawcy zostaną zaangażowane wszystkie niezbędne siły i środki.

Według komunikatu lwowskiej policji, zgłoszenie o strzelaninie w rejonie sichowskim Lwowa wpłynęło na numer alarmowy około południa. Parubij zmarł jeszcze przed przybyciem karetki pogotowia. Został trafiony pięcioma strzałami.

Andrij Parubij urodził się w 1971 roku. Był wieloletnim deputowanym do Rady Najwyższej Ukrainy, a w latach 2016–2019 pełnił funkcję jej przewodniczącego.

Swoją karierę polityczną rozpoczynał w latach 2004–2005, biorąc udział w „pomarańczowej rewolucji”. W wyborach parlamentarnych 2007 roku uzyskał mandat z listy Naszej Ukrainy-Ludowej Samoobrony. Kolejny raz został wybrany do Rady Najwyższej w 2012 roku z listy Batkiwszczyny.

W latach 2013–2014 Parubij należał do liderów Euromajdanu, pełniąc funkcję tzw. komendanta Majdanu i koordynatora Samoobrony Majdanu. Po ucieczce prezydenta Wiktora Janukowycza objął stanowisko sekretarza Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy, które piastował do sierpnia 2014 roku. Parubij był także współzałożycielem Frontu Ludowego.

Zobacz też: Sikorski o Parubiju: „Jeden z najlepszych synów Ukrainy”. Zabity ukraiński polityk chwalił Banderę i był zamieszany w strzelaninach podczas Euromajdanu

Kresy.pl/SBU

Tagi: , , ,
forma płatności