Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiada zakup rakiet AIM-120D do F-35 mimo braku zgody zespołu sterującego Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych. To rezultat decyzji ministra finansów, który uzależnia zamówienia z FWSZ spłatą zadłużenia bezpośrednio z budżetu na obronność.
Podkomisja sejmowej komisji obrony ds. modernizacji technicznej sił zbrojnych zajęła się zakupem pocisków AIM-120D AMRAAM dla samolotów F-35, a wojsko przedstawiło informację o stanie realizacji programów modernizacyjnych w Siłach Powietrznych. Zastępca szefa Agencji Uzbrojenia płk Piotr Paluch poinformował, że planowany zakup środków bojowych dla F-35 był ujęty w finansowaniu z Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych (FWSZ), jednak Agencja nie ma obecnie zgody zespołu sterującego na zawarcie umowy. Zastrzegł, że każde wydatkowanie środków FWSZ wymaga zgody przedstawicieli MON, Ministerstwa Finansów oraz BGK, który jest operatorem Funduszu.
„Pociski do F-35 będą kupowane” – powiedział wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, odnosząc się do braku zgody zespołu sterującego na sfinansowanie zakupu z FWSZ. Na pytanie o zabezpieczenie środków na kontrakt odparł: „Tak. Tak jak nadrobiłem zaległości po naszych poprzednikach, którzy zapomnieli kupić uzbrojenie do FA-50. My takich błędów nie popełnimy i nie będziemy popełniać”. Zapewnił, że liczy na pozytywną decyzję zespołu sterującego w sprawie finansowania.
W kwietniu br. Departament Stanu USA zgodził się na sprzedaż Polsce 400 pocisków AIM-120D za maksymalnie ok. 1,3 mld dolarów. W ub.r. Polska kupiła też kilkaset pocisków AIM-120C jako uzbrojenie dla F-16, FA-50 i F-35.
Kwestie finansowania modernizacji sprzętowej wojska pojawiły się także w kontekście ocen Najwyższej Izby Kontroli, która wskazuje na ryzyka związane z konstrukcją FWSZ. Minister Kosiniak-Kamysz podkreślił, że FWSZ powstał w poprzedniej kadencji i rząd zaproponował m.in. wykorzystanie unijnego programu SAFE z długoterminowymi, nisko oprocentowanymi pożyczkami na inwestycje zbrojeniowe. „Oceniam pozytywnie Fundusz Wsparcia, bez niego możliwości zakupowe Wojska Polskiego byłyby dużo mniejsze” – powiedział. Wskazał, że wydatki budżetowe na obronność to ok. 3 proc. PKB, a środki powyżej tego poziomu pochodzą z FWSZ. „Poprawiliśmy efektywność wykorzystania” – dodał, zwracając uwagę, że poprzednie kierownictwo MON zwracało ok. 50 proc. środków przewidzianych na Fundusz, natomiast w pierwszym r. działania obecnej ekipy wykorzystanie wzrosło do ok. 70 proc. „Na obronności nie można oszczędzać. Uważam, że budżet państwa w całości powinien partycypować w zobowiązaniach, nie tylko budżet MON, wierzę że do takich rozwiązań doprowadzimy” – powiedział.
Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych powołano w 2022 r. ustawą o obronie ojczyzny. Na jego środki składają się kredyty zaciągane przez BGK, pożyczki i obligacje emitowane przez ten bank, coroczne wpłaty z budżetu państwa przekazywane przez MON oraz wpływy generowane w związku z działalnością resortu obrony.
Politycy opozycji twierdzą, że w budżecie brakuje środków na rakiety do F-35. „Z dokumentów, do których dotarłem wynika, że MON nie jest w stanie znaleźć środków na zakup rakiet do myśliwców F-35. To pokłosie decyzji ministra finansów, który uzależnia zamówienia z Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych spłatą zadłużenia bezpośrednio z budżetu na obronność. W resorcie obrony po prostu brakuje pieniędzy i sprawczości. Alarmowałem o tym kilka tygodni temu” – napisał w mediach społecznościowych Mariusz Błaszczak.
Rakiety AIM-120 należą do podstawowego uzbrojenia nowoczesnych myśliwców, w tym polskich F-16 i przyszłych F-35. Wersje AIM-120C i AIM-120D mają zbliżone wymiary – długość ok. 3,66 m, średnicę 178 mm i masę ponad 160 kg. Standardem jest naprowadzanie inercyjne z aktualizacją danych w locie oraz aktywny radiolokator w końcowej fazie ataku.
Najnowszy wariant AIM-120D otrzymał dodatkowe rozwiązania, takie jak dwukierunkowe łącze danych, system GPS wspierający nawigację czy większą odporność na zakłócenia. To przekłada się na rozszerzoną strefę rażenia i większą skuteczność w walce powietrznej. Szacunki branżowe mówią o zasięgu rzędu ponad 100 km dla AIM-120C i nawet powyżej 160 km dla AIM-120D, choć oficjalne dane pozostają niejawne.
W czwartek podczas posiedzenia sejmowej podkomisji ds. przemysłu obronnego poinformowano zaś o opóźnieniach w realizacji programu modernizacji Sił Powietrznych. Zgodnie z nowym harmonogramem pierwsze trzy myśliwce F-35A mają trafić do Polski w 2026 r., a dostawy większości samolotów zostały przesunięte na późniejsze lata.
Zobacz też: Utrzymanie polskich F-35A Lightning II ma kosztować 1,85 mld dolarów
Z 32 zamówionych F-35A, cztery egzemplarze już zostały przekazane Polsce i służą obecnie do szkolenia pilotów w Stanach Zjednoczonych. Jeszcze w bieżącym roku planowane jest przekazanie kolejnych trzech maszyn. W 2026 r. do Polski trafią trzy F-35, w 2027 roku – 16 egzemplarzy, w 2028 roku – cztery kolejne, a w 2029 roku dostarczone zostaną dwa ostatnie samoloty.
Kresy.pl/defence24.pl/Facebook





























