Na wniosek Ministra Spraw Zagranicznych Irina Vlah, polityk z Mołdawii, została objęta zakazem wjazdu na terytorium Polski na okres pięciu lat. Decyzję uzasadniono jej aktywnością uznawaną za sprzeczną z interesami RP i destabilizującą sytuację w regionie.

Irina Vlah, polityk z Mołdawii, została objęta zakazem wjazdu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Informację tę przekazało polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, wskazując, że decyzja została podjęta na wniosek szefa resortu. Jak podkreślono, działania Vlah uznano za sprzeczne z interesami Polski, a także za zagrażające stabilności w regionie Europy Środkowo-Wschodniej.

W komunikacie resortu zaznaczono, że krok ten jest odpowiedzią na obserwowaną ingerencję Federacji Rosyjskiej w procesy polityczne w Mołdawii. „Federacja Rosyjska w bezprecedensowy i pozaprawny sposób ingeruje w procesy polityczne, w tym, przede wszystkim, w przygotowania do wyborów parlamentarnych w Republice Mołdawii, zaplanowanych na 28 września br. Z niepokojem odnotowujemy zaangażowanie części mołdawskich polityków, w tym pani Iriny Vlah, w tego typu działania” – wskazano.

Ministerstwo wyjaśniło, że celem decyzji jest wsparcie demokratycznych procesów zachodzących w Mołdawii, zwłaszcza w kontekście zbliżających się wyborów parlamentarnych. Podkreślono, że działania Warszawy są spójne z inicjatywami innych państw partnerskich. Analogiczne sankcje wobec Vlah wprowadziły już Kanada (28 sierpnia) oraz Litwa (16 września).

„Decyzja władz RP oraz analogiczne kroki wobec pani Iriny Vlah, podjęte przez naszych partnerów: Kanadę (28.08) i Litwę (16.09), mają na celu wsparcie uczciwego i transparentnego przebiegu procesów demokratycznych w Republice Mołdawii” – poinformowano w oświadczeniu.

Zgodnie z ustaleniami, zakaz wjazdu dla Iriny Vlah będzie obowiązywał przez pięć lat.

Vlah stoi na czele organizacji społecznej Platforma Mołdowa, ale ma za sobą długą karierę polityczną. Jeszcze w 2005 r. została deputowanym Parlamentu Mołdawii z ramienia silnej wówczas Partii Komunistów (PKRM). W 2010 r. ubiegała się już o fotel szefa władz autonomicznego regionu Gagauzji – wtedy przegrała. Zajęła ten fotel po kolejnych wyborach, w 2015 r., by sprawować urząd przez dwie kadencje, do roku 2023. W obu startowała jako kandydat niezależny.

Była w 2014 r. jednym z inicjatorów regionalnego referendum, w którym 98 proc. głosujących mieszkańców Gagauzji, opowiedziało się za ogłoszeniem secesji, w przypadku wejścia Mołdawii do Unii Europejskiej lub NATO. W tym samym referendum 98,5 proc. głosujących w regionie opowiedziało się za integracją Mołdawii z ówczesnym Związkiem Celnym Rosji Białorusi i Kazachstanu zamiast z UE. Kiszyniów uznał wówczas referednum za nielegalne.

Kresy.pl/MSZ

Tagi: , ,
forma płatności