Minister spraw zagranicznych Węgier przebywał w środę z wizytą na Białorusi. W jej strakcie sprzeciwił się nakładaniu kolejnych sankcji na gospodarzy oraz Rosję.
“Węgry mają jasne stanowisko w sprawie sankcji i ich wpływu. UE przyjęła już 18 pakietów sankcji, które zaszkodziły Europie i europejskiej gospodarce bardziej niż Białoruś czy Rosja. To oczywiste. Nawet wśród moich kolegów ministrów w Europie panuje opinia, że sankcje nie działają zgodnie z przeznaczeniem.” – ocenił minister spraw zagranicznych Węgier.
“Nasze stanowisko jest proste: jeśli coś robisz 18 razy z rzędu i nie działa, może powinieneś przestać? Ale europejscy koledzy są pewni, że jeśli zrobimy to samo po raz 19, z jakiegoś powodu zadziała” – zadeklarował Péter Szijjártó, którego wywiad dla państwowej telewizji białoruskiej, którego fragment zacytowała agencja BelTa.
Węgierski polityk uznał, że sankcje okazały się równie, a może nawet bardziej szkodliwe dla państw Unii Europejskiej, które je nałożyły. „Jeśli spojrzeć na liczby, widać, jak wielkie szkody wyrządziły one europejskiej gospodarce” – ocenił.
Mówił też o działaniach Budapesztu na rzecz ograniczenia sankcyjnych działań Unii Europejskiej – “Węgry jasno dały do zrozumienia, że mamy czerwone linie: energetyka, bezpieczeństwo żywnościowe, farmaceutyka. I nie pozwalamy na nakładanie sankcji na te obszary. Jak dotąd nam się to udaje. Nigdy nie zgodzimy się na sankcje, które zaszkodziłyby naszemu bezpieczeństwu energetycznemu”.
Węgry, jako państwo śródlądowe, podobnie jak Słowacja, nadal zaspokajają swoje zapotrzebowanie na ropę naftową czerpiąc ją z Rosji za pośrednictwem rurociągu “Przyjaźń”. Budapeszt uzyskał dla siebie wyjątek w Uni Europejski w kwestii tej kwestii.
W ostatnich tygodniach Ukraina rozpoczęła ataki na ten rurociąg, co stało się przyczyną jej konfliktu z Węgrami. Budapeszt blokuje przygotowania do akcesji Ukrainy do Unii Europejskiej.
belta.by/kresy.pl































