Komisja Europejska nałożyła na Google 2,95 mld euro kary za praktyki uznane za antykonkurencyjne w segmencie technologii reklamowych, nakazując rozwiązanie konfliktu interesów w 60 dni. Google zapowiedziało odwołanie, a Lee-Anne Mulholland oceniła, że decyzja zaszkodzi europejskim firmom korzystającym z usług spółki. Prezydent USA Donald Trump zapowiedział możliwość działań odwetowych wobec UE, nawiązując do sekcji 301 ustawy o handlu z 1974 r.
Komisja Europejska nałożyła na Google grzywnę w wysokości 2,95 mld euro, uznając, że spółka nadużywała dominującej pozycji na rynku technologii reklamowych poprzez faworyzowanie własnej platformy AdX kosztem konkurencji. W ocenie KE praktyki te ograniczały wybór dla wydawców i konsumentów oraz wzmacniały pozycję Google w łańcuchu dostaw reklamy internetowej, umożliwiając pobieranie wysokich opłat za usługi.
Komisarz ds. ochrony konkurencji Teresa Ribera wskazała na konieczność reakcji instytucji publicznych. „Prawdziwa wolność oznacza równe szanse, gdzie wszyscy konkurują na równych warunkach, a obywatele mają rzeczywiste prawo wyboru” — zaznaczyła Teresa Ribera. Według urzędników unijnych działania Google miały ograniczać dostęp do rynku innym podmiotom i mogły prowadzić do eliminowania konkurencji. Komisja podkreśliła, że „interwencja była niezbędna”.
Google zakwestionowało decyzję i zapowiedziało odwołanie. Lee-Anne Mulholland, wiceprezes ds. regulacyjnych firmy, oceniła, że kara jest nieuzasadniona, a wymuszone zmiany negatywnie odbiją się na tysiącach europejskich przedsiębiorstw korzystających z usług spółki. Sprawa wpisuje się w szerszy kontekst wcześniejszych zarzutów o faworyzowanie własnych rozwiązań reklamowych, które pojawiły się w 2023 r.
Komisja nakazała Google zaprzestanie praktyk uznanych za antykonkurencyjne i rozwiązanie konfliktu interesów w ciągu 60 dni. Niedostosowanie się do decyzji ma skutkować dodatkowymi sankcjami finansowymi.
Decyzja KE wywołała reakcję władz amerykańskich. Prezydent Donald Trump zapowiedział możliwość odpowiedzi Stanów Zjednoczonych, jeśli Unia Europejska utrzyma karę wobec Google. „Europa «uderzyła» dziś w kolejną wielką amerykańską firmę, Google, grzywną w wysokości 3,5 miliarda dolarów, praktycznie zabierając pieniądze, które w przeciwnym razie trafiłyby do amerykańskich inwestycji i miejsc pracy. To w dodatku do wielu innych kar i podatków, które nałożono przeciwko Google i innym Amerykańskim Firmom Technologicznym w szczególności” — napisał Donald Trump. „To bardzo niesprawiedliwe i amerykański podatnik tego nie toleruje! Jak już wcześniej wspomniałem, moja administracja nie pozwoli na utrzymanie tych dyskryminacyjnych działań” — dodał.
W dalszej części wpisu prezydent odniósł się do kar dotyczących innych spółek technologicznych. „Nie możemy pozwolić, aby to spotkało genialną i bezprecedensową amerykańską pomysłowość, a jeśli tak się stanie, będę zmuszony wszcząć postępowanie na podstawie sekcji 301 w celu unieważnienia niesłusznych kar nałożonych na te amerykańskie firmy płacące podatki” — zapowiedział Donald Trump, wskazując na przepis ustawy o handlu z 1974 r., który dopuszcza cła odwetowe lub inne bariery handlowe w odpowiedzi na dyskryminacyjne praktyki.
Zobacz także: Trump grozi chętnym do opadatkowania amerykańskich korporacji cyfrowych
Kresy.pl/euronews.com





























_02.jpg)

