Rada Bezpieczeństwa ONZ zwołała na 29 sierpnia nadzwyczajne posiedzenie na prośbę Ukrainy, po zmasowanym ataku rakietowo-dronowym na Kijów.
Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha ogłosił tę decyzję 29 sierpnia, wskazując, że posiedzenie zaplanowano na godz. 22.00 czasu kijowskiego. „To odpowiedź na kolejną falę rosyjskich ataków, które pochłonęły życia dziesiątek osób, w tym dzieci” — podkreślił minister.
At Ukraine's request, supported by its partners, the UN Security Council will convene an emergency meeting today, August 29, at 10 PM Kyiv time.
The meeting is in response to another massive wave of Russian missile and drone attacks on Kyiv and other Ukrainian cities. The…
— Andrii Sybiha 🇺🇦 (@andrii_sybiha) August 29, 2025
Sybiha wezwał członków Rady, by wykorzystali obrady do okazania wsparcia dla Ukrainy i zwiększenia presji na Rosję. „Tylko naciski, w tym nowe surowe sankcje, mogą zmusić Rosję do podjęcia realnych działań na rzecz zakończenia wojny” — napisał we wpisie na platformie X.
Według mera stolicy Witalija Kliczki, w wyniku ostatniego ataku na Kijów zginęły 23 osoby, a 63 zostały ranne; w szpitalach przebywa 35 poszkodowanych, w tym sześcioro dzieci. W Kijowie ogłoszono dzień żałoby. Siły Powietrzne Ukrainy podały, że w nocy z 27 na 28 sierpnia Rosja użyła 598 dronów szturmowych i wabików typu Szahed, dwóch rakiet aerobalistycznych Kinżał, dziewięciu rakiet balistycznych Iskander-M/KN-23 oraz 20 rakiet manewrujących Ch-101, a obrona przechwyciła lub stłumiła 589 z 629 wystrzelonych celów.
Zobacz także: Izraelskie i rosyjskie wojska podejrzewane o przemoc seksualną wobec cywilów i jeńców wojennych
Poprzednie spotkanie Rady Bezpieczeństwa ONZ dotyczące Rosji miało miejsce 1 sierpnia. Również odbyło się na wniosek strony ukraińskiej i dotyczyło zmasowanych ataków na Kijów.
25 sierpnia wyraził wątpliwości dotyczące możliwości zorganizowania spotkania przywódców Rosji i Ukrainy. „Nie wiem, czy oni się spotkają — może tak, a może nie. To będzie zależeć od nich. Do tanga trzeba dwojga, zawsze to powtarzam. I uważam, że powinni się spotkać, zanim ja będę miał spotkanie i prawdopodobnie zamkną sprawę, ale myślę, że to właściwe” – powiedział.
Słowa Trumpa stanowią zmianę tonu w porównaniu z wcześniejszymi wypowiedziami po jego szczycie z Władimirem Putinem w Alasce, który dotyczył wojny na Ukrainie. Wówczas amerykański przywódca i jego sojusznicy sugerowali, że spotkanie Putina i Zełenskiego może być bliskie.
Podczas wtorkowego posiedzenia gabinetu, transmitowanego w telewizji, jeden z dziennikarzy przypomniał Trumpowi jego wcześniejsze ostrzeżenie: „W drodze do Alaski wspominał pan, że będą poważne konsekwencje, jeśli Władimir Putin nie zgodzi się na zawieszenie broni. Po tym szczycie nastąpiło złagodzenie stanowiska z uwagi na negocjacje. Czy on znów jest pod presją czasu?”.
Trump przyznał, że stanowiska Putina i Zełenskiego w kwestii warunków pokoju pozostają odległe. Zapowiedział jednak, że będzie naciskał na zakończenie działań wojennych. „Jeśli nie, to nie będzie wojna światowa, ale będzie wojna gospodarcza, a wojna gospodarcza będzie zła. I będzie zła dla Rosji, a ja tego nie chcę” – stwierdził.
Kresy.pl/X





























