W piątek do sądu trafił akt oskarżenia wobec byłego ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka oraz obecnego szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego, prof. Sławomira Cenckiewicza. Prokuratura zarzuca im m.in. odtajnienie dokumentów wojskowych objętych klauzulą „Ściśle tajne”, w tym planu obrony „Warta”. Według śledczych działanie to mogło narazić bezpieczeństwo państwa, umożliwiając analizę polskiej strategii obronnej przez potencjalnych przeciwników.

Na ławie oskarżonych – obok Błaszczaka i Cenckiewicza – mają zasiąść również Agnieszka Glapiak, obecna przewodnicząca KRRiT, oraz Piotr Z., były dyrektor departamentu strategii i planowania MON. Zdaniem prokuratury oskarżeni przekroczyli uprawnienia funkcjonariuszy publicznych, kierując się korzyściami politycznymi dla Komitetu Wyborczego PiS.

Śledztwo dotyczy m.in. zniesienia klauzul „Tajne” i „Ściśle tajne” z dokumentów dotyczących operacji „Warta”, czyli planów obrony Polski na linii Wisły w przypadku agresji militarnej.

Do sprawy odniosła się Kancelaria Prezydenta, której stanowisko przedstawił rzecznik głowy państwa Rafał Leśkiewicz.

– Kancelaria prezydenta odbiera ten akt oskarżenia jako element wojny politycznej. W naszej ocenie profesor Sławomir Cenckiewicz nie popełnił żadnego przestępstwa. Jesteśmy spokojni o przebieg procesu i przekonani, że nie zakończy się on skazaniem – powiedział Leśkiewicz w rozmowie z Polsat News.

Rzecznik podkreślił, że dokumenty, które są przedmiotem śledztwa, były udostępniane legalnie, m.in. na potrzeby serialu dokumentalnego „Reset”. – To sprawa czysto polityczna, która ma uderzyć w prezydenta Karola Nawrockiego i jego najbliższych współpracowników – dodał.

Leśkiewicz zwrócił uwagę, że akt oskarżenia został ogłoszony dzień po wecie prezydenta wobec tzw. ustawy wiatrakowej. – Traktujemy to jako polityczny rewanż – ocenił.

Sam Cenckiewicz również odniósł się do sprawy w mediach społecznościowych. – Bardzo się cieszę, że sprawa trafiła do sądu! Będę mógł bronić się na warunkach określonych prawem – napisał.

Według prokuratury odtajnienie strategicznych planów obronnych mogło mieć daleko idące konsekwencje dla bezpieczeństwa Polski. Z kolei otoczenie prezydenta i sam Cenckiewicz twierdzą, że cała sprawa ma charakter politycznej zemsty i jest elementem walki z obozem prezydenta Nawrockiego.

Jak informowaliśmy w maju br., Prokuratura Okręgowa w Warszawie przedstawiła zarzuty byłemu dyrektorowi Wojskowego Biura Historycznego, Sławomirowi Cenckiewiczowi.

Chodzi o wydarzenia z końca lipca 2023 roku, gdy Cenckiewicz miał pomóc ówczesnemu ministrowi obrony narodowej, Mariuszowi Błaszczakowi, w przekroczeniu uprawnień. – Były dyrektor Wojskowego Biura Historycznego Sławomir Cenckiewicz, który pod koniec lipca 2023 r. pomógł byłemu ministrowi obrony narodowej Mariuszowi Błaszczakowi popełnić zarzucane mu przestępstwo przekroczenia uprawnień w celu osiągnięcia korzyści osobistych dla swojej formacji politycznej – tj. partii i komitetu wyborczego Prawo i Sprawiedliwość – usłyszał zarzut – czytamy w komunikacie.

Sprawa dotyczy zdjęcia klauzul „ściśle tajne” oraz „tajne” z dokumentów takich jak plan WARTA-00101 czy polityczno-strategiczna dyrektywa obronna RP z 2015 roku. – Fragmenty te następnie minister Błaszczak opublikował w mediach – na oficjalnym profilu partii Prawo i Sprawiedliwość na platformie X, czym działał na szkodę interesu publicznego oraz spowodował wyjątkowo poważną szkodę dla Rzeczypospolitej Polskiej – podała prokuratura.

Według śledczych, Cenckiewicz miał wyrazić pisemną zgodę na upoważnienie, które umożliwiło dostęp do dokumentów dwóm oficerom z Departamentu Strategii i Planowania Obronnego MON. – Podejrzany Sławomir Cenckiewicz w dniu 28 lipca 2023 r. jako funkcjonariusz publiczny, działając w celu osiągnięcia korzyści osobistej dla siebie oraz dla ówczesnego ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka, przekroczył swoje uprawnienia – stwierdza komunikat.

Jak wskazano, fragmenty dokumentów zostały wykorzystane w serialu dokumentalnym „Reset”, w odcinku zatytułowanym „Linia Wisły”, wyemitowanym przez Telewizję Polską 19 września 2023 roku. Prokuratura zaznacza, że zakres publikacji dokonany przez Cenckiewicza był szerszy niż ten przedstawiony przez Błaszczaka dwa dni wcześniej, 17 września.

Jeszcze przed oficjalnym ogłoszeniem zarzutów, Cenckiewicz podkreślał, że jego działania miały związek z realizacją filmu „Reset”. – Odcinek 12, w którym ujawniłem plany Donalda Tuska na wypadek wojny, to znaczy wycofanie się na linię Wisły. I stąd moja duma, że ja zrobiłem ten film – powiedział Cenckiewicz.

Kresy.pl / polsatnews.pl

Tagi: , , ,
forma płatności