7 sierpnia 1931 roku na warszawskim lotnisku Okęcie Jerzy Drzewiecki dokonał pierwszego oblotu nowoczesnego samolotu turystyczno-sportowego RWD-5, zaprojektowanego wspólnie ze Stanisławem Rogalskim i Stanisławem Wigurą.
Była to konstrukcja przełomowa – pierwsza w Polsce z kadłubem spawanym ze stalowych rur i z panoramiczną szybą, znacząco poprawiającą widoczność w locie.
Czytaj też: „Ci cholerni Polacy!”. Dywizjon 303, czyli mistrzowie powietrznych pojedynków
RWD-5 rozwijał wcześniejsze projekty zespołu RWD, jednak jego nowoczesny wygląd i doskonałe osiągi od razu przyciągnęły uwagę. Już miesiąc po oblocie prototyp zwyciężył w III Locie Południowo-Zachodniej Polski, a we wrześniu – w IV Krajowym Konkursie Samolotów Turystycznych, pilotowany przez Żwirkę i Wigurę.
Choć wyprodukowano tylko 20 egzemplarzy RWD-5 i jego wariantu RWD-5bis, maszyna przeszła do historii lotnictwa dzięki jednemu z nich. W marcu 1933 roku oblatano specjalny, jednomiejscowy wariant samolotu RWD-5 – oznaczony jako RWD-5bis i noszący znaki rejestracyjne SP-AJU. To właśnie na tej maszynie Stanisław Skarżyński wyruszył w historyczną podróż, trwającą od 27 kwietnia do 24 czerwca 1933 roku, pokonując trasę z Warszawy do Rio de Janeiro o łącznej długości 17 885 kilometrów.
Najbardziej spektakularnym etapem wyprawy był przelot nad Południowym Atlantykiem, który Skarżyński i SP-AJU odbyli 8 maja – bez lądowania, z Saint Louis w Senegalu do Maceió w Brazylii. Lot trwał 20 godzin i 30 minut, z czego aż 17 godzin i 15 minut maszyna spędziła nad otwartym oceanem. Przebyta wówczas odległość – 3582 km – pozwoliła Skarżyńskiemu ustanowić międzynarodowy rekord w kategorii samolotów turystycznych o masie własnej do 450 kg.

RWD-5bis Stanisława Skarżyńskiego, domena publiczna.
RWD-5 znalazł też zastosowanie jako maszyna szkoleniowa w aeroklubach, a jeden egzemplarz służył jako samolot łącznikowy podczas kampanii wrześniowej, wykonując loty z Rumunii do oblężonej Warszawy.
W latach 90. powstała replika tego legendarnego samolotu – RWD-5R – zachowująca wygląd oryginału. Oznaczona SP-LOT, malowana w barwy PLL LOT, do dziś przypomina o sukcesach przedwojennego polskiego lotnictwa.
Kresy.pl / DlaPilota.pl

RWD-5 w Krakowie w 1933 roku, fot. NAC.
Czytaj też: Wolski: program FA-50PL może czekać poważna redefinicja, a nawet zarzucenie zakupu









