6 sierpnia 1944 roku na przesyłkach doręczanych w walczącej Warszawie po raz pierwszy pojawiła się pieczątka z napisem „Poczta Harcerska” i harcerską lilijką.

Był to symbol nie tylko konspiracyjnej organizacji, ale też ogromnego zaufania mieszkańców stolicy do młodych harcerzy, którzy w czasie powstania warszawskiego utrzymywali łączność między rozdzielonymi dzielnicami, szpitalami, schronami i barykadami.

Harcerska Poczta Polowa została formalnie powołana do życia 4 sierpnia przez Szare Szeregi decyzją ich naczelnika – por. Stanisława Broniewskiego „Orszy”. Już wcześniej, 2 sierpnia, pierwszą lokalną pocztę zorganizował hm. Kazimierz Grenda ps. „Granica” na terenie Śródmieścia-Południe.

Nowa struktura miała jednak objąć całą wyzwoloną część miasta. Jej Główny Urząd Pocztowy mieścił się przy ul. Świętokrzyskiej 28, a siedem filii działało m.in. przy Szpitalnej, Czerniakowskiej i Żelaznej. Skrzynki na listy pojawiły się w czterdziestu punktach stolicy.

Dowództwo nad harcerskimi listonoszami objął ppor. Przemysław Górecki „Kuropatwa”, jeden z organizatorów najmłodszej grupy Szarych Szeregów – Zawiszy. To właśnie Zawiszacy, przygotowywani do roli łączników jeszcze w czasie okupacji, doskonale znający topografię Warszawy, zostali główną siłą przenoszącą wiadomości. W powstańczej rzeczywistości to nie listonosze, ale często kilkunastoletni harcerze w mundurach, z opaską i torbą przewieszoną przez ramię, stali się symbolem nadziei i komunikacji.

Korespondencja była ograniczona do 25 słów i podlegała cenzurze wojskowej. Chodziło o zapobieganie wyciekom kluczowych informacji w razie, gdyby przesyłki zostały przechwycone. Harcerze doręczali dziennie od 3 do 6 tysięcy przesyłek, a rekord padł 13 sierpnia, gdy dostarczono aż 10 tysięcy listów.

– Korespondencja była w zasadzie doręczana bez opłat pocztowych. Przyjmowano jednak chętnie opłaty dobrowolne w postaci książek, opatrunków i żywności dla rannych w szpitalach – tłumaczy Zbigniew Bokiewicz, w powstaniu walczący w śródmiejskim zgrupowaniu „Sosna”.

Pieczątki z ziemniaka, potem z linoleum

Pierwsze pieczątki – wykonane z przepołowionego ziemniaka i wyżłobione scyzorykiem – szybko się rozpadały, co dziś czyni je wyjątkową rzadkością wśród powstańczych pamiątek. Późniejsze stemple były już trwałe, wykonane z kauczuku lub linoleum.

W drugim miesiącu walk harcerska poczta została formalnie wcielona do struktur Armii Krajowej, a pieczątki „Poczty Harcerskiej” zastąpiono nowymi: „Poczta Polowa”. We wrześniu ukazały się także pierwsze znaczki w pięciu kolorach, odpowiadających pięciu dzielnicom miasta.

Do 3 października, czyli upadku Powstania, harcerscy listonosze przenieśli około 200 tysięcy przesyłek. Wielu zginęło, wielu zostało rannych; wszyscy zapisali się w historii jako symbol odwagi, służby i oddania mieszkańcom Warszawy. – Harcerska poczta polowa odegrała kluczową rolę w utrzymywaniu łączności między ludnością cywilną Warszawy w czasie powstania – ocenia Bokiewicz. – Ta poczta jest światowym ewenementem.

Kresy.pl / PAP / Wikipedia

Tagi: , , , ,
forma płatności