Ukraińcy o Zełenskim: Jest o krok od autorytaryzmu

Po podpisaniu przez prezydenta Wołodymyra Zełenskiego ustawy krytykowanej za ograniczenie niezależności NABU i SAPO, sam prezydent jest krytykowany za zmiany w kierunku autorytaryzmu.

Na Ukrainie doszło do serii protestów po tym, jak prezydent Wołodymyr Zełenski podpisał we wtorek ustawę, którą przeciwnicy uznają za próbę podporządkowania sobie dwóch głównych instytucji zajmujących się zwalczaniem korupcji – Narodowego Biura Antykorupcyjnego (NABU) i Specjalnej Prokuratury Antykorupcyjnej (SAPO).

Choć strona prezydencka uzasadnia nowe przepisy koniecznością eliminacji rosyjskich wpływów w strukturach antykorupcyjnych, krytycy ostrzegają, że nowa ustawa może znacznie osłabić ich niezależność.

Jeden z byłych urzędników ukraińskich, który w rozmowie z ABC News poprosił o anonimowość, stwierdził: „Nie przegrywamy wojny dlatego, że Zachód nie dał nam wystarczająco dużo broni. Przegrywamy ją przez korupcję, brak profesjonalnego zarządzania i przez to, że wielu ludzi nie widzi sensu, by walczyć za autokrację Zełenskiego.” Dodał także: „Jermak to tylko dobry wykonawca woli Zełenskiego.”

Witalij Szabunin, znany działacz antykorupcyjny i były przewodniczący pierwszej Rady Nadzorczej przy NABU, ostrzega, że nowe przepisy umożliwią prokuratorowi generalnemu – mianowanemu przez prezydenta – „zamykanie wszystkich śledztw dotyczących przyjaciół prezydenta.”

W demonstracjach w Kijowie wziął udział również mer stolicy, Witalij Kliczko, który od dawna znajduje się w konflikcie z administracją Zełenskiego. W zamieszczonym na Telegramie wpisie napisał:
„To na pewno nie przybliża Ukrainy do Unii Europejskiej. Na pewno nie przybliża do demokracji, rządów prawa i praworządności – do tych wartości, za które dziś giną nasi żołnierze w krwawej walce z agresorem.”

Według Kliczki, zwolennicy nowej ustawy „ciągną Ukrainę coraz szybciej ku autorytaryzmowi, zasłaniając się wojną, niszcząc instytucje antykorupcyjne, samorząd, uciszając aktywistów i dziennikarzy.”

Dziennikarka Inna Wedernikowa oceniła krótko: “Prezydent Zełenski jest o krok od autorytaryzmu”.

22 lipca ukraiński parlament zatwierdził poprawki, które ograniczają niezależność dwóch kluczowych ukraińskich instytucji antykorupcyjnych. Przegłosowany we wtorek przez Radę Najwyższą projekt ustawy daje prokuratorowi generalnemu nowe uprawnienia w zakresie śledztw prowadzonych przez Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy (NABU) oraz spraw prowadzonych przez Specjalną Prokuraturę Antykorupcyjną (SAPO). Obie instytucje zostały powołane dekadę temu i były gestem w stronę Unii Europejskiej w celu zapewnienia jej instytucji i państw członkowskich o tym, że pomajdanowe władze Ukrainy są realnie zaangażowane w zwalczania korupcji.

Projekt ustawy został przyjęty z poparciem 263 członków Rady Najwyższej, 13 było przeciw, kolejnych 13 wstrzymało się od głosu. Projekt trafi teraz do podpisu prezydenta Wołodymyra Zełenskiego.

Przyjęcie przez parlament Ukrainy ustawy ograniczającej niezależność kluczowych instytucji antykorupcyjnych wywołało falę protestów w wielu miastach i zaniepokojenie partnerów międzynarodowych. Społeczeństwo oraz przedstawiciele NABU i SAPO apelują do prezydenta Zełenskiego o zawetowanie nowych przepisów.

Premier Ukrainy Julia Swyrydenko uważa, że problem korupcji w kraju jest wyolbrzymiony. Jak stwierdziła w wywiadzie dla „Bloomberga”, skala zjawiska nie odpowiada realnym doświadczeniom obywateli.

Zobacz też: Bruksela zaniepokojona ustawą ograniczającą niezależność NABU i SAPO

Kresy.pl/ABC News/ZN.ua

Tagi: , , ,
forma płatności