Syryjskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych potwierdziło w środę, że osiągnięto porozumienie w sprawie wprowadzenia kompleksowego zawieszenia broni w południowej prowincji Suwajda. Nie wszystkie druzyjskie frakcje się na nie zgadzają.

Według źródła w Ministerstwie, cytowanego przez agencję prasową SANA, zawieszenie broni oznacza natychmiastowe przerwanie wszelkich operacji wojskowych i zobowiązanie wszystkich stron do zakończenia dalszych działań zbrojnych. Porozumienie jest następstwem rozmów tymczasowych władz Ahmada asz-Szary z przedstawicielami społeczności druzów. Relacjonujący tę informację portal Al Mayadeen dodaje, że w mediacje zaangażowany była także Postępowa Partia Socjalistyczna z Libanu, reprezentująca tamtejszą społeczność druzyjską.

Stroną porozumienia rozejmowego ma być jeden z wpływowych duchowych autorytetów syryjskich druzów – szejk Jusuf al-Dżarbu. Oświadczył on, że ustanowiony został wspólny komitet, składający się z przedstawicieli państwa syryjskiego i prominentnych druzyjskich szejków, będzie nadzorował wdrażanie rozejmu.

Dla jego nadzoru ustanowiona mają zostać na terenie walk, zwłaszcza w mieście Suwajda punkty kontrolne, które będą wspólnie obsadzane przez funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa tymczasowych władz Ahmada asz-Szary i funkcjonariuszy policji z prowincji. Jego zasadami mają być ochrona życia cywilów i nienaruszalność własności publicznej oraz prywatnej. W wymiarze społeczno politycznym zadeklarowano równość obywateli bez względu na przynależność etniczną i religijną.

Co innego ogłosił jednak inny przywódca druzyjski, szejk Hikmat al-Hidżri, który oświadczył, że walka w obronie Swaidy musi być kontynuowana do czasu pełnego wyzwolenia prowincji, odrzucając wszelkie negocjacje lub porozumienia o zawieszeniu broni z frakcjami zbrojnymi działającymi w tym regionie.

W stanowczym oświadczeniu szejk al-Hidżri podkreślił, że „kontynuowanie obrony i walki jest narodowym, humanitarnym i moralnym obowiązkiem, którego nie można łamać”. Wezwał resztki tego, co określił jako „gangi przestępcze”, do natychmiastowego złożenia broni i poddania się, jak przytoczyła Al Mayadeen.

„Nie ma żadnego porozumienia, negocjacji ani mandatu udzielonego gangom zbrojnym, które fałszywie podają się za rząd” – podsumował al-Hidżri.

W niedzielę po konfliktach między druzami w Suwajdzie a okolicznymi klanami beduińskimi doszło do wybuchu regularnych walk, w które zaangażowały się siły nowych władz wywodzących sie z dżihadystycznego Hajat Tahrir asz-Szam. Walki są zacięte, a poszczególne części miasta od niedzieli przechodziły już z rąk do rąk.

Wcześniejsze konflikty nowej władzy z druzami doprowadziły już do tego, że część przedstawicieli tej społeczności wysuwała już hasła objęcia zamieszkanych przez nich terenów południowej Syrii kontrolą Izraela. Rząd Izraela groził interwencją w południowej Syrii w celu objęcia druzów swoją protekcją. Te groźby zostały zrealizowane obecnie.

Izraelczycy uderzają na struktury, na czele których stoi asz-Szara, aspirujący do miana oficjalnych władz Syrii, mimo, że podjął on pufne negocjacje z Tel Awiwem będąc gotowym do ustępstw terytorialnych. W środę zbombardowali pałac prezydencki i siedzibę Sztabu Generalnego.

Pojawiają się informacje o niektórych przedstawicieli społeczności druzów, którzy wzywają do interwencji Izraela, ale trudno zweryfikować czy faktycznie zostały ogłoszone.

Siły związane z nowymi władzami brały udział w pogromach alawitów do jakich doszło na początku marca w innej syryjskiej prowincji – Latakii. Z kolei pod koniec kwietnia dochodziło już do ataków sunnitów na druzów, które przerodziły się w walki.

english.almayadeen.net/kresy.pl

Tagi: , , , ,
forma płatności