Ci ludzie wpuszczani do Polski są praktycznie nieusuwalni – ostrzega wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak, odnosząc się do przyjmowania cudzoziemców przerzucanych przez niemieckie służby.
Aby zapobiec przewożeniu przez niemieckie służby imigrantów z Afryki i krajów muzułmańskich do Polski oraz ich odbieraniu przez polską Straż Graniczną, Polacy zaczęli organizować obywatelskie patrole na granicy. W Zgorzelcu mają miejsce demonstracje sprzeciwiające się działaniom niemieckich funkcjonariuszy. Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak (Konfederacja) podkreśla, że wpuszczenie nielegalnego imigranta na terytorium Polski rodzi poważne trudności związane z jego późniejszym wydaleniem.
“O sensie obywatelskiego ruchu kontroli granic. Ci ludzie wpuszczani do Polski są praktycznie nieusuwalni, bo z wieloma państwami Afryki nie mamy umów umożliwiających usunięcie ich obywateli z kraju (umów readmisyjnych). Przy okazji: negocjowaniem tego w całym rządzie zajmuje się zaledwie kilku (mniej niż pięciu!) średnio wynagradzanych prawników. I obsługują (w teorii) cały świat” – wskazuje polityk w poniedziałkowym wpisie na platformie X.
O sensie obywatelskiego ruchu kontroli granic.
Ci ludzie wpuszczani do Polski są praktycznie nieusuwalni, bo z wieloma państwami Afryki nie mamy umów umożliwiających usunięcie ich obywateli z kraju (umów readmisyjnych).
Przy okazji: negocjowaniem tego w całym rządzie zajmuje… https://t.co/En0HMjeDnu
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) June 30, 2025
W ostatnich dniach na granicy z Niemcami odbywają się protesty przeciwko podrzucaniu imigrantów do Polski przez niemieckie władze. Przybierają one formę obywatelskich blokad granicy.
W czwartek mieszkańcy Świnoujścia protestowali na przejściu granicznym przeciwko przerzucaniu imigrantów przez niemieckie służby do Polski. Jak informowaliśmy, policja użyła gazu wobec kibiców i mieszkańców. W piątek podobny protest odbył się na przejściu Lubieszyn i Rosówek.
Kresy.pl































