Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko 66-letniej Izabeli M. z Torunia, która miała zamieścić na Facebooku groźby wobec Jerzego Owsiaka. Kobieta napisała: “Giń, człeku”. Do jej zatrzymania przybył osobiście zastępca komendanta miejskiego policji.
Śledczy zakończyli postępowanie i formalnie postawili emerytce zarzuty dotyczące kierowania gróźb karalnych wobec Owsiaka poprzez internetowy komentarz, w którym oprócz stwierdzenia “Giń, człeku” zarzuciła mu m.in. o nieuczciwe wzbogacenie się i nawoływała do rozliczenia się z majątku. Prokurator Andrzej Kukawski twierdzi, że wpis ten wywołał u pokrzywdzonego uzasadnioną obawę spełnienia gróźb, a kobieta publicznie nawoływała do popełnienia przestępstwa – podaje w środę toruński serwis “Nowości”.
Kobieta została oskarżona na podstawie artykułów 190 §1 i 255 §2 Kodeksu karnego w związku z art. 11 §2.
Akt oskarżenia został przygotowany przez Prokuraturę Rejonową Toruń Centrum-Zachód i trafił do tamtejszego sądu, który jeszcze nie rozpoznał sprawy.
Choć Izabela M. początkowo miała obowiązek stawiania się na komisariacie trzy razy w tygodniu, ten środek zapobiegawczy został uchylony. Inne ograniczenia nałożone przez sąd pozostały w mocy.
Czytaj: Barbara Piela została skazana za żartowanie z Jerzego Owsiaka
Emerytka mieszka na toruńskim osiedlu Mokre. Dzień po zamieszczeniu komentarza, 14 stycznia, do jej mieszkania udał się pierwszy zastępca komendanta miejskiego policji w Toruniu, nadkom. Arkadiusz Górecki, w towarzystwie naczelnika wydziału kryminalnego i innego funkcjonariusza. Ponieważ kobiety nie było w domu, funkcjonariusze wrócili następnego dnia o świcie, tuż po godzinie 6:00.
Zobacz także: “Oni nas bili, mnie uderzyli przy policji”. Czeczeński gang nadal terroryzuje kupców z Modlińskiej [+VIDEO]
Po tym, jak portal Wirtualna Polska opisał szczegóły zatrzymania, w przestrzeni publicznej wybuchła burza. Szok opinii publicznej wzbudziła nadgorliwość policji i prokuratury. Według ujawnionego protokołu, zatrzymania dokonano z obawy o rzekome “matactwo i ukrywanie się”.
Dokument zawierał również informacje o stanie zdrowia kobiety – była ona opisana jako 66-letnia emerytka, należąca do grupy ryzyka z powodu zagrożenia zawałem i wylewem oraz chorująca na raka piersi.
nowosci.com.pl / Kresy.pl































