Francuska marynarka wojenna wysłała na Morze Bałtyckie okręt rozpoznawczy Dupuy de Lôme. Jednostka rozpoczęła działania wywiadowcze związane z aktywnością Rosji – poinformował niemiecki dziennik „Kieler Nachrichten”.

Francuski okręt rozpoznawczy Dupuy de Lôme (A759) rozpoczął misję na Morzu Bałtyckim. Celem działań jest przechwytywanie sygnałów radiowych związanych z aktywnością Federacji Rosyjskiej. Informację podał niemiecki dziennik „Kieler Nachrichten”, wskazując na zwiększone potrzeby NATO w zakresie rozpoznania elektromagnetycznego w regionie.

Okręt został zaprojektowany w ramach programu MINREM (Moyen Interarmées Naval de recherche ElectroMagnétique) i służy w marynarce francuskiej od 2006 roku. Wyposażenie jednostki pozwala na wykrywanie, przechwytywanie i analizowanie emisji w szerokim zakresie częstotliwości – od 300 MHz do 90 GHz.

Oficjalnie misja nie została potwierdzona przez stronę francuską, a jej szczegóły pozostają utajnione. Według doniesień medialnych, działania Dupuy de Lôme koncentrują się na monitorowaniu rosyjskiej aktywności w rejonie Bałtyku, w tym w pobliżu obwodu kaliningradzkiego.

Równocześnie w regionie operuje niemiecki okręt rozpoznawczy Oker, który od kilku tygodni patroluje wody w Zatoce Fińskiej i w pobliżu Kaliningradu. Podobnie jak francuska jednostka, Oker specjalizuje się w przechwytywaniu i rejestrowaniu sygnałów elektromagnetycznych.

W ostatnim czasie Rosja zatrzymała grecki tankowiec „Green Admire”, należący do firmy Aegean Ship Management, po jego opuszczeniu estońskiego portu Sillamäe na Morzu Bałtyckim. Według informacji przekazanych przez estońskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, jednostka płynęła wyznaczonym kanałem nawigacyjnym przebiegającym przez rosyjskie wody terytorialne, co odbywa się na mocy trójstronnego porozumienia między Estonią, Finlandią a Rosją.

Estoński minister spraw zagranicznych Margus Tsahkna oświadczył: „To z pewnością ma związek z faktem, że zaczęliśmy utrudniać działania rosyjskiej floty cieni”. Minister dodał, że incydent został zgłoszony sojusznikom z NATO. Do momentu publikacji depeszy Sojusz Północnoatlantycki nie wydał oficjalnego komentarza w tej sprawie.

Tankowiec wypłynął z portu Sillamäe w sobotę o godz. 18:40, kierując się do Rotterdamu z ładunkiem łupkowej ropy naftowej z Estonii. Dane z systemu śledzenia statków LSEG wskazują, że jednostka o maksymalnej pojemności 700 tys. baryłek była niemal w pełni załadowana. W niedzielę statek zakotwiczył w pobliżu rosyjskiej wyspy Hogland.

Grecki urzędnik rządowy poinformował, że statek „manewrował na rosyjskich wodach, aby uniknąć mielizn”, po czym został zatrzymany przez Rosjan i przetransportowany w bezpieczne miejsce celem nałożenia grzywny. Z kolei estońska Administracja Transportu zapowiedziała, że od tej pory ruch statków do i z portu w Sillamäe będzie prowadzony wyłącznie przez estońskie wody terytorialne.

Operator jednostki, firma Aegean Ship Management z siedzibą w Atenach, oraz jej kluczowy ubezpieczyciel – norweska firma Skuld – nie odnieśli się dotąd do sprawy.

Grecka straż przybrzeżna podkreśliła, że ponieważ statek nie pływał pod grecką banderą, władze Grecji nie mają nad nim jurysdykcji. Niemniej jednak rząd w Atenach monitoruje sytuację. „Grecja pozostaje gotowa do udzielenia pomocy, choć nie wpłynął dotąd żaden oficjalny wniosek w tej sprawie” – przekazał grecki urzędnik.

Kresy.pl/kn-online

Tagi: , ,
forma płatności